21 marca to nie tylko pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. To również dzień, w którym swoje święto obchodzą osoby z zespołem Downa. W tym roku odbyła się już piąta edycja wydarzenia.
- 5 lat temu wymyśliliśmy konkurs z okazji celebracji osób z zespołem Downa. Bardzo wdzięczny materiał i okazuję się, że ponadczasowy, bo przez te 5 lat wymyślamy różne wariacje na temat skarpetki. Angażujemy przedszkolaków i szkoły podstawowe do wspólnej zabawa i prac kreatywnych- powiedziała dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych w Łomży Lucyna Antecka, podkreślając, że w przyszłym roku planują rozszerzyć konkurs o nowe kategorie uczestników.
W Łomży podwójne obchody rozpoczęły się w Hali Kultury, gdzie dzieci z różnych miejskich placówek prezentowały przygotowane ze skarpetek węże. Następnie odbyła się część artystyczna i rozdano nagrody dla zwycięzców. Towarzyszyły temu wspólne zabawy i wiele radości.
- To bardzo ważne święto i to nie przypadkowa data. 21 chromosom łączy się z razem z pierwszym dniem wiosny. Dzisiaj jest święto radości- mówiła Wioletta Wiśniewska dyrektor Środowiskowego Domu Samopomocy w Łomży.
Obchody odbyły się przy współpracy z miastem.
- Ten dzień pokazuję, jak osoby z zespołem Downa funkcjonują w naszym społeczeństwie i bardzo dobrze sobie radzą. My jako miasto bardzo chętnie uczestniczymy w tym wydarzeniu- dodał zastępca prezydenta Łomży Andrzej Stypułkowski.
Kolejnym punktem imprezy był wspólny spacer. Długi korowód kolorowo ubranych dzieci i młodzieży przeszedł ulicami Łomży aż nad same bulwary, gdzie czekały na nie kolejne atrakcje z okazji powitania wiosny.
- Był pokaz psów policyjnych zorganizowany przez łomżyńską komendę. Mamy straż pożarną, nadleśnictwo, krajobrazowy park i Grupę Ratowniczą Nadzieja. Dzieciaki mogą chodzić, oglądać, robić sobie zdjęcia. Było również topienie Marzanny- powiedziała dyrektor MOSiR-u Bernadeta Krynicka.
Szczególnie duże zainteresowanie wśród dzieci budziło stoisko nadleśnictwa.
- Mi się podoba odciskanie łapek i puzzle- wskazała Marcelina z SP nr 7.- Mi się bardzo podobały pieski policjantów- dodał jej kolega Oliwer.
Kulminacyjnym momentem było oczywiście topienie Marzanny, która przy wielkiej radości zgromadzonych trafiła do wody łomżyńskiego portu.