Reklama

Wnuczek znów działa. Zabrał kilka tysięcy złotych i kosztowną biżuterię.

27/06/2014 07:13

W ciągu jednego dnia prawdopodobnie ten sam mężczyzna oszukał dwie starsze osoby, zabierając im 4 tys. złotych, tysiąc dolarów i biżuterię wartą ok. 2,5 tys. złotych. W obu wypadkach potrzebę uzyskania pieniędzy uzasadniał tym, że musi wręczyć łapówkę policjantom... Starsze łomżynianki dały się nabrać- i straciły wszystkie pieniądze, jakie miały w domu.

Informację o obu oszustwach łomżyńska policja przyjęła wczoraj. Mężczyzna działał w krótkim odstępie czasu (do jednego mieszkania przyszedł ok. godz. 10- 11.45, drugie odwiedził między godz. 12.00 a 13.00) i w niedalekiej odległości- ofiarą oszusta padły mieszkanki ul. Reymonta i ul. Niemcewicza.

Do obu kobiet oszust najpierw zadzwonił, klasycznie przedstawiając się jako ich wnuczek. Poinformował, że spowodował wypadek drogowy i potrzebuje pożyczki, by wręczyć łapówkę policjantom.

- 87-latka mieszkająca przy ul. Reymonta nie miała w domu takiej sumy pieniędzy, jakiej zażądał oszust, a jej stan zdrowia nie pozwalał na udanie się do banku. Dlatego mężczyźnie, który przyszedł do mieszkania w imieniu rzekomego wnuczka, wręczyła 3 tys. złotych i biżuterię wartą ok. 2,5 tys. złotych- relacjonuje Urszula Brulińska z zespołu prasowego łomżyńskiej policji.

Reklama

Od 88-letniej mieszkanki ul. Niemcewicza mężczyzna zażądał 42 tys. złotych. Łomżynianka miała w domu jedynie tysiąc złotych i tysiąc dolarów- i całą sumę oddała oszustowi, który zjawił się w jej domu.

Policjanci mają niemal pewność, że w obu oszustwach brała udział ta sama osoba. Zgadza się scenariusz działania i rysopis mężczyzny, podany przez obie kobiety.

Poszukiwany mężczyzna ma ok. 20- 25 lat. Mierzy ok. 170- 180 cm, jest szczupłej budowy ciała, ma proste, średniej długości włosy zaczesane do góry. Wczoraj ubrany był w garniturowe spodnie i białą koszulę.

Reklama

Aktywność "wnuczków" nie cichnie od lat. To przestępstwo niemal doskonałe- wykrycie sprawcy jest bardzo trudne. Często oszukane, starsze osoby nie zapamiętują tylu szczegółów, by precyzyjnie opisać sprawcę. Dlatego policjanci nie ustają w apelach o ograniczone zaufanie wobec osób podających się za członków rodziny i proszących o pieniądze.

- Uczulmy naszych bliskich, by przed podjęciem decyzji zadzwonili do zaufanych członków rodziny, swoich dzieci itp. i poradzili się, co zrobić. Dla większego bezpieczeństwa, osoby starsze powinny też skonsultować się z policją- radzi Urszula Brulińska.

Reklama

Oddane oszustowi pieniądze, nierzadko- oszczędności całego życia, zwykle są bowiem nie do odzyskania.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama