Reklama

Wrzało na sesji. Awantura o miejską kasę na sport! [ZAPIS]

26/10/2023 15:00

- Bardzo bym prosił o staranne dobieranie komisji. (...) By nie było tak jak w poprzednich latach, rok temu, gdzie brat bratu pieniążki przydzielał - mówił na ostatniej sesji radny miejski i wieloletni prezes i trener lekkoatletycznego klubu Prefbet - Sonarol Łomża Andrzej Korytkowski. Na wypowiedź radnego ostro zareagował inny radny i wiceprezydent Łomży Andrzej Stypułkowski.

- Niektóre osoby chciałyby, że dostają palec chciałyby całą rękę - usłyszał radny od wiceprezydenta Stypułkowskiego. 

Atmosfera w punkcie  dot. przyjęcia Rocznego Programu Współpracy Miasta Łomży z Organizacjami Pozarządowymi zrobiła się gorąca i nerwowa.

- Czy zgłosił Pan kiedykolwiek siebie, czy też kogoś innego ze swojego stowarzyszenia do komisji? Nie zgłosił Pan, więc nie rozumiem też tych pretensji -  kontynuował Stypułkowski. - Zadaję proste pytanie co zrobił Pan, żeby ta komisja działa lepiej? Czy zgłosił pan swoich przedstawicieli? Nie, ale narzekać jest łatwo. Tak przychodzę, narzekam, bo jest źle, tragicznie. A co Pan zrobił, żeby było lepiej? Nic! Więc może Pan sobie żale wylewać, ale niech Pan weźmie się za trenowanie i za wyniki - mówił ostro do Korytkowskiego zastępca prezydenta.

Reklama

Po tej wypowiedzi głos zabrał Korytkowski.

- Powie Pan w tym 2022 roku ile tej ręki, tego palca było? Ile klub dostał? Nie, no bo tak, bo było 0, zero złotych. Więc opowieści, że rękę chcą urwać, bo zero złotych dostali - żalił się trener Korytkowski.

Nastroje w tym punkcie obrad próbował studzić przewodniczący rady Wiesław Grzymała

- Proszę o obniżenie emocji! (...) Chciałbym tylko zauważyć, że do Rady Miejskiej przychodzi się w interesie Miasta, a Rada Miejska nie jest miejscem do załatwiania swoich osobistych, prywatnych spraw - mówił przewodniczący.

Reklama

Korytkowski zbulwersował również innego radnego - Andrzeja Wojtkowskiego (trenera koszykarskiej drużyny UKS 9) prawdopodobnie stwierdzeniem, że "brat bratu pieniążki przydzielał".

- Można pewne słowa przemilczeć, ale za takie słowa można znaleźć też odzwierciedlenie na drodze sądowej! - odgrażał się Wojtkowski.  - Niepotrzebnie kolego to robisz! Możemy głośno w mediach przypomnieć, jak Pan był przewodniczącym Rady Sportu, jakie były konkursy, ile brał pan pieniędzy? - rzucał radny.

- Komuś trzeba zabrać, żeby komuś dać - mówił prezydent Mariusz Chrzanowski. - Mam do tych osób zaufanie i jeżeli nie dochodzi tam do jakiś dużych rozbieżności, to wówczas to ta propozycja jest przez komisję przyjmowana - dodawał Chrzanowski, który ma zamiar zabezpieczyć w budżecie miasta półtora miliona złotych na szeroko rozumiany sport w Łomży.

Reklama

Zapis rozmowy dostępny powyżej!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości