- Suchy świerk zagraża bezpieczeństwu pieszych i pojazdów - zaalarmował nas jeden z czytelników. Chodzi o drzewo stojące na terenie realizacji rozbudowy Szosy Zambrowskiej, które wykonawca "bezczelnie obudował chodnikiem z kostki i udaje, że nie widzi problemu".
Alarmującego maila przysłał do nas czytelnik zaniepokojony faktem, że wykonawca remontu ulicy, zamiast wyciąć suche i zagrażające bezpieczeństwu drzewo, pozostawił je nietknięte.
Nasz czytelnik, który chciałby pozostawić swoje nazwisko do wiadomości redakcji, napisał:
"Podczas remontu Sz. Zambrowskiej wykonawca leci sobie ostro po bandzie. Jest tam świerk, który od przeszło roku stoi suchy. Zamiast suchy świerk wyciąć a pniak wyrwać, to wykonawca bezczelnie go "obudował" chodnikiem z kostki i udaje, że nie widzi problemu. Świerk ma b.płytki system korzeniowy i to kwestia miesięcy, aż przewróci go wiatr. Problemy są tutaj dwa: 1. Świerk stanowi zagrożenie dla ruchu pieszego i kołowego, 2. I tak będzie trzeba go usunąć, ale dlaczego za parę m-cy koszta ponosić ma miasto, skoro firma ma sprzęt, ludzi a świerk jest suchy i nikt nie będzie robił problemu?"
Z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji zwróciliśmy się do Urzędu Miejskiego w Łomży, skąd otrzymaliśmy odpowiedź podpisaną przez Łukasza Czecha z Wydziału Komunikacji Medialnej i Promocji:
"Projekt rozbudowy Szosy Zambrowskiej nie zakładał wycinki tego drzewa. W tym tygodniu zostaną dokonane jego oględziny. Jeżeli okaże się, że drzewo faktycznie jest suche, to zgodnie z obowiązującą procedurą Miasto wystąpi do Marszałka Województwa Podlaskiego o zezwolenie na jego wycinkę."
Czekamy zatem na wynik oględzin.