Ruch wahadłowy sterowany światłami to bułka z masłem? Nie dla wszystkich kierowców! Trzy auta z premedytacją zlekceważyły czerwone światło i wjechały na wąski pas remontowanej ul. Sikorskiego. Z naprzeciwka nadjechały samochody, którym zapaliło się zielone światło...
Od kilkunastu dni światła sterujące ruchem na remontowanej ul. Sikorskiego zostały przeniesione niżej, na fragment tuż obok mostu Hubala.
Właśnie tam, od strony wjazdu z Piątnicy do Łomży, w sobotę wczesnym wieczorem ustawił się sznur samochodów. Kiedy zapaliło się zielone światło, kierowcy ruszyli.
Już po kilkunastu metrach ruch został jednak zatamowany- z naprzeciwka nadjechały samochody, które teoretycznie powinno powstrzymywać czerwone światło! Na przejazd na czerwonym świetle zdecydowały się aż trzy auta: skoda na łomżyńskiej rejestracji oraz ford i renault zarejestrowane pod Łomżą.
Kierowcy jadący prawidłowo musieli ominąć pojazdy bokiem, przejeżdżając chodnikiem dla pieszych. Wystarczyłoby, żeby mieli na liczniku odrobinę wyższą prędkość, a niewykluczone, że groźnej czołówki nie dałoby się już uniknąć...
Niebezpieczną sytuację nagrał videorejestrator zamontowany w jednym z samochodów, które musiały ominąć kierowców jadących na czerwonym. Autor nagrania przesłał je do naszej redakcji.