Reklama

Zmarł przez wykrwawienie i nadmiar alkoholu. Zatrzymano podejrzanego.

17/09/2012 08:26

Mężczyzna, którego zwłoki w piątek znalezione zostały przy ul. Łomżyńskiej w Starych Kupiskach, zmarł z powodu wykrwawienia, wyziębienia orgaznimu i nadużycia alkoholu. - To nieszczęśliwy wypadek i ludzka głupota- komentuje prokurator rejonowy Dariusz Błażejczyk. Policja zatrzymała podejrzanego w tej sprawie mężczyznę.

Feralnego dnia 50-latek odwiedził dom Waldemara S. w Starych Kupiskach. Mężczyźni pili razem przez cały wieczór alkohol, zresztą prawdopodobnie nie po raz pierwszy, obaj bowiem, jak mówi prokurator Błażejczyk, od niego nie stronili.

Kiedy gość zasnął podczas biesiady, gospodarz obudził go i wyprosił z domu. Na podwórku mężczyznę zaatakował pies, przywiązany łańcuchem do pala. Zaczął go gryźć.

- Początkowo gospodarz stał i przyglądał się, uważając zachowanie psa za niegroźne. Kiedy jednak pies zaczął zachowywać się naprawdę agresywnie, mężczyzna poprosił o pomoc swojego brata, mieszkającego w pokoju obok. Sam przytrzymał psa, a brat wyprowadził gościa poza posesję- relacjonuje prokurator.

Reklama

Tam się pożegnali. Dwieście metrów dalej pogryziony mężczyzna upadł i zmarł. Jego zwłoki zostały znalezione w piątek po godz. 6.00 rano.

Przeprowadzona w piątek po południu sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna zmarł z powodu wykrwawienia wywołanego ranami kąsanymi, wychłodzenia orgaznimu i nadużycia alkoholu.

W sprawie został zatrzymany Waldemar S., gospodarz domu, w którym odbywała się libacja. Prokuratura postawiła mu zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci i w sobotę objęła środkiem zapobiegawczym w postaci dozoru policyjnego. Mężczyźnie grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama