O kurierskich przesyłkach krążą już legendy. Sytuacja rodem z „kurierskich legend” wydarzyła się przy ul. Niemcewicza w Łomży. Kobieta czekała na przesyłkę, niezbędną do remontu mieszkania. Kurier zostawił przesyłki pod drzwiami, a te po chwili rozpłynęły się w powietrzu. Na szczęście udało się odzyskać zgubę dzięki zaangażowaniu dwojga łomżyńskich policjantów.
Do zdarzenia doszło 20 maja przy ul. Niemcewicza w Łomży. Młoda mama, w trakcie remontu, miała odebrać paczki kurierskie. Kurier – jak relacjonuje kobieta – zostawił przesyłki pod drzwiami i zniknął. Co gorsza, zniknęły też paczki, które – według poszkodowanej – miały znaczną wartość.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Łomży. Dzięki działaniom Moniki Balcerzyk i Pawła Marcińczyka zguba szybko wróciła do właścicielki. Policjanci zatem wykonali swoją pracę, a w nagrodę spotkała ich pochwała od kobiety, której pomogli. Do łomżyńskiej komendy trafił list z podziękowaniami.
- Ich zaangażowanie, szybkie działanie i życzliwe podejście pomogło rozwiązać mój problem bardzo sprawnie – czytamy w treści listu.
Wdzięczna mieszkanka Łomży szczególnie doceniła fakt, że policjanci – jak pisze – „nie potraktowali sprawy rutynowo ani nie ograniczyli się do podstawowych czynności”.
- W dzisiejszych czasach takie podejście zasługuje na zauważenie i pochwałę. Pani Monika Balcerzyk oraz pan Paweł Marcińczyk pokazali pełen profesjonalizm, a przede wszystkim zwykłą, ludzką życzliwość i empatię – napisała młoda mama.
Reklama
