Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej za miliony złotych z Banku Światowego zbuduje cztery nowe wieże radarowe. Jedna z nich stanie na Mazurach i umożliwi ostrzeganie przed burzami tam, gdzie dotąd było to niemożliwe. O konieczności jego powstania mówiono od lat, a w szczególności od sierpnia 2007 roku, kiedy to nad Wielkimi Jeziorami Mazurskimi przeszła potężna burza.
Sieć radarów IMGW składa się obecnie z 8 systemów radarowych rozsianych po całej Polsce, dzięki którym można monitorować pogodę na ponad 95 procentach powierzchni naszego kraju.
Brakujące kilka procent obejmuje północne krańce Mazur i sporą część Suwalszczyzny, w tym m.in. Suwałki i Gołdap. Obie miejscowości od zawsze są pozbawione monitoringu radarowego, przez co niemożliwe jest ostrzeganie mieszkańców nagłymi zjawiskami pogodowymi. O konieczności jego powstania mówiono od lat, a w szczególności od sierpnia 2007 roku, kiedy to nad Wielkimi Jeziorami Mazurskimi przeszła potężna burza.
Jak pamiętamy, nikt wtedy nie ostrzegł żeglarzy, którzy nie wrócili do przystani aż do zerwania się białego szkwału. Wtedy było już za późno na ratunek. Huraganowy wiatr przewrócił 40 łódek. Wiele osób wpadło do wody. Niestety, żywioł okazał się tragiczny w skutkach. W kilka chwil utonęło 12 osób.
Jak informuje portal www.twojapogoda.pl, żeby to zmienić IMGW zbuduje radar w miejscowości Użranki niedaleko Mrągowa. Wieża radarowa stanie w pobliżu najwyższego wzniesienia w tej części Mazur, tzw. Królewskiej Góry. Dzięki temu będzie można wypełnić lukę radarową i monitorować skrajną pogodę w całej północno-wschodniej Polsce.
Mieszkańcy i turyści, zwłaszcza ci wypoczywający na wodzie, będą ostrzegani przed niebezpiecznymi zjawiskami, aby tragedia sprzed 13 lat nigdy więcej się nie powtórzyła.