Do nietypowej sprzeczki doszło wczoraj podczas obrad Rady Miejskiej w Łomży po wypowiedzi posła Lecha Antoniego Kołakowskiego. Poseł m.in. wytłumaczył, że 2+2=4, 2+1=3, 2+0=2, a po pewnym czasie wywołał radnego Chludzińskiego. Kłótnia dotyczyła nie tylko matematyki, ale także kwestii odbioru śmieci i kampanii wyborczej, natomiast później usłyszeliśmy skąd wzięła się "nienawiść" posła do radnego. Przewodniczący musiał odebrać Chludzińskiemu głos. Całość dostępna jest w materiale VIDEO.
- Wszyscy rozumiemy, że dwa dodać dwa to jest cztery, dwa dodać jeden to jest trzy, dwa dodać zero to jest dwa, ale być może należy te działania matematyczne liczyć w sposób - nie chcę użyć słowa właściwy - ale w sposób przyjazny. Ja wiem, że dwa dodać jeden to jest trzy, ale można zrobić dwa dodać jeden i minus jeden - tłumaczył wczoraj poseł Lech Antoni Kołakowski ogólnie pojętą kwestię opłat za śmieci, wywołując później radnego Witolda Chludzińskiego.
Kłótnia dotyczyła matematyki, problemu odbioru śmieci, kampanii wyborczej, a na koniec usłyszeliśmy, skąd wzięła się nienawiść posła Kołakowskiego do radnego Chludzińskiego.
- Musze w tej chwili na forum rady powiedzieć, panie pośle, dlaczego taka nienawiść pana do mnie i to teraz wszystkim państwu powiem, pierwszy raz publicznie mówię: bo pan poseł bodajże chyba trzy kadencje wstecz nie namówił mnie, żebym startował z listy, gdzie pan poseł mi proponował bardzo wysokie miejsce, tak... - mówił radny Chludziński, ale wyłączono mu mikrofon.
Całość dostępna jest w materiale VIDEO.