W zeszłym roku po czterdziestu latach przerwy archeolodzy wrócili na grodzisko w Starej Łomży. Góra Królowej Bony, będąca do końca XII wieku głównym ośrodkiem osadniczym regionu, poprzedzała powstanie lokacyjnej Łomży. W tym roku naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego ponownie wrócili, aby kontynuować badania.
Z tej okazji dzisiaj zorganizowano konferencję prasową, która podsumowała dotychczasowe prace.
- Cieszę się niezmiernie, że ta przygoda ze Starą Łomżą trwa i ona będzie kontynuowana w przyszłych latach. Zaplanowany program badań został rozpisany na kilka lat bo jest to obiekt archeologiczny o wyjątkowym stopniu skomplikowania, którego nie da się przebadać w krótkim czasie i odpowiedzieć na wszystkie nurtujące nas pytania- wskazał dr Sławomir Wadyl z Wydziału Archeologii UW.
W tym roku wykopaliska potrwają tydzień. Do tej pory w toku wszystkich badań udało się znaleźć naczynia ceramiczne, kości, czyli rzeczy związane z życiem codziennym. Oprócz tego znaleziono również groty strzał i noże, a także przęśniki co sugeruje, że odbywały się tam prace związane z przędzalnictwem.
Oprócz badań terenowych odbywa się również kwerenda dokumentów dotyczących wykopalisk z lat 80. Zajmuje się tym Magdalena Bilewicz, archeolog z Muzeum Północno-Mazowieckiego.
- Staram się systematycznie jeździć do Warszawy do archiwum Uniwersytetu Warszawskiego i tam skanować dokumenty, które pozostawiła pani Ewa Twarowska i muszę powiedzieć, że te sprawozdania, na które do tej pory trafiłam są ogólnikowe, natomiast dzienniki wykopalisk do których dotarłam tam, są bardzo ciekawe informacje i tam jest więcej wiadomości na temat badań i tego co zostało odkryte i znalezione- powiedziała Magdalena Bilewicz.
Reklama
Badania prowadzone przez Muzeum Północno-Mazowieckie odbywają się przy wsparciu zarówno gminy jak i miasta Łomża. Ich wyniki pozwolą ustalić dokładne lata powstania i funkcjonowania grodziska, a także odpowiedzą na pytanie czemu one służyło.
- Mamy tutaj do czynienia z wczesnośredniowiecznymi obiektami. Mamy Wzgórze św. Wawrzyńca, a także średniowieczne grodzisko. Oba te obiekty są rozpoznane, ale dość mało znane. Zależy nam na tym, aby mieszkańcy Ziemi Łomżyńskiej poznawali historię tych terenów i abyśmy wspólnie raz z miastem Łomżą potrafili tę historię przedstawić mieszkańcom w sposób jak najbardziej rzetelny- stwierdził Piotr Kłys, wójt gminy Łomża, deklarując dalsza pomoc i wsparcie.
Reklama
Podobną obietnicę złożył zastępca prezydenta Łomży, Piotr Serdyński. Nasze miasto do tej pory dofinansowało badania kwotą 12 tysięcy złotych.
- Te badania pokazują, że te artefakty, które są tutaj odkrywane, ich pochodzenie sięga aż do epoki kamienia. Muzeum to jedna z największych i najważniejszych instytucji kultury prowadzonych przez miasto Łomża. Bardzo zależy nam aby odkrywać tę historię naszego pochodzenie i pielęgnować nasze dziedzictwo- zadeklarował Piotr Serdyński.
Już dziś wiadomo, że archeolodzy powrócą na Górę Królową Bony, aby kontynuować badania. Przed nimi są jeszcze wykopaliska prowadzone w samym grodzie, które powinny przynieść wiele cennych znalezisk i zasilić zbiory muzeum. Sama placówka w najbliższym czasie planuję mocniej akcentować badania archeologiczne.
- Muzeum Północno-Mazowieckie w zeszłym roku po czterdziestu latach nieistnienia w sferze badań archeologicznych wróciło do tego i wygląda na to, że przez co najmniej kilka lat będziemy mocniej na tej niwie działać- zadeklarowała Paulina Bronowicz-Chojak, dyrektor Muzeum Północno-Mazowieckiego.
W najbliższym czasie powinniśmy poznać wyniki analiz i badań dotychczasowych wykopalisk.