Tylko cztery razy interweniowali minionej nocy strażacy w związku z niebezpieczną pogodą. W niektórych miejscach regionu nie ma prądu.
Sprawdziły się prognozy synoptyków, którzy ostrzegali mieszkańców naszego regionu przed burzami. Odgłosy grzmotów obudziły niejedną osobę. Według danych stacji meteo w Marianowie w ciągu ostatniej doby spadło 18,2 mm deszczu, a jest spore prawdopodobieństwo, że dzisiaj burze pojawią się ponownie.
Łomżyńscy strażacy odnotowali minionej nocy cztery interwencje związane z niebezpieczną pogodą. W miejscowości Sulin-Strumiłowo zerwał się konar, w Miastkowie drzewo przewróciło się na jezdnię, natomiast w Niwkowie klon zerwał linie energetyczne. W Jankowie-Skarbowie ulewny deszcz spowodował zalanie drogi.
W niektórych miejscach regionu wciąż nie ma prądu.
"W Oddziale Białystok na wznowienie dostaw energii elektrycznej oczekuje około 25 tys. Odbiorców, w woj. podlaskim- około 20 tys., natomiast w woj. warmińsko-mazurskim - około 5 tys." - informuje dziś rano PGE Dystrybucja.
W Rejonie Energetycznym Łomża bez prądu jest blisko 3 tys. odbiorców na terenie gmin: Grajewo, Jedwabne, Kolno, Łomża, Piątnica, Radziłów, Rajgród, Rutki, Stawiski, Szczuczyn, Wizna.
Dziś w Łomży i regionie obowiązywać ma alert I stopnia przed burzami z gradem