Reklama

Ciekawa propozycja zagospodarowania bulwarów [FOTO]

19/06/2017 12:09

Karolina Piaścik (wcześniej Kierznowska) to absolwentka Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. O temacie pracy inżynierskiej Pani Karoliny, poświęconej Łomży, pisaliśmy blisko trzy lata temu. Teraz Pani Karolina ma kolejną propozycję zagospodarowania "kawałka Łomży"...

Poprzednia praca Pani Karoliny dotyczyła pełnego rozmachu projektu architektonicznego zakładającego zagospodarowanie fragmentu terenu tuż obok Galerii Veneda. Pomysł polegał na stworzeniu po przeciwnej od Venedy stronie ulicy Zawadzkiej łomżyńskiego Centrum Kultury (Chce wpływać na rozwój Łomży. Interesujący projekt młodej łomżanki!). Jak wiemy, na budowę Centrum Kultury w Łomży szanse są raczej marne, a władze miasta widzą takie centrum raczej w hali targowej na Starym Rynku. Pani Karolinie jednak pomysłów nie brakuje, a swoim najnowszym wpisuje się niejako w działania Miasta. Nowy pomysł dotyczy bowiem zagospodarowania nadnarwiańskich bulwarów na odcinku od Portu Łomża do plaży miejskiej, co władze Łomży planują w niedługim czasie realizować.

- Chciałabym zacząć od tego skąd zrodził się we mnie pomysł na kolejną pracę poświęconą mojemu rodzinnemu miastu. Otóż pewnego dnia na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej dostrzegłam tablicę upamiętaniającą prof. Franciszka Piaścika jako dziekana Wydziału w latach 1957-58 i 1966-72. Ku memu zdziwieniu okazało się, że mój przyszły mąż jest spokrewniony z profesorem Franciszkiem, człowiekiem który nie zapomniał o swoich rodzinnych stronach i do końca był wielkim entuzjastą Ziemi Łomżyńskiej pisząc : "Niepodobna sobie wyobrazić miasta Łomży bez rzeki Narew. Panorama miasta rysująca się doskonale od północy spoza Piątnicy lub od zachodu ze Starych Kupisk, jest jakby naturalnym uzupełnieniem wspaniałego krajobrazu." - wyjaśnia Karolina Piaścik.

Reklama

W swojej pracy magisterskiej, której tematem jest "Centrum Popularyzacji Regionu Nadnarwiańskiego jako element aktywizacji społeczeństwa i integracji miasta z rzeką", Pani Karolina podjęła więc próbę odnalezienia sposobów kreowania przestrzeni wzmacniających poczucie tożsamości i dbania o regionalną kulturę tak, aby każdy mieszkaniec mógł dostrzec piękno miasta w którym mieszka.

Uznając, że o swojej pracy autorka opowie najlepiej sama, oddajmy więc głos młodej Pani Architekt, która opisuje w jaki sposób dotarła do wniosków, które spowodowały powstanie właśnie takiego, a nie innego pomysłu na zagospodarowanie nadrzecznej przestrzeni.

Reklama

Badając zagadnienia związane z regionalizmem, którego współczesne rozumienie odnosi się do folkloru, tradycyjnej architektury terenów wiejskich, zrozumiałam, że taka właśnie architektura, która jest mniej podatna na zmiany dostarcza największych inspiracji. Stanowi bowiem doskonały przykład harmonii z otaczającym krajobrazem, ukazując lokalne tradycje. Trudno jest odnosić się do tego co budowano w przeszłości, można jedynie czerpać z dziedzictwa i budować tak jak nasi przodkowie, poszukując oszczędności, funkcjonalności oraz harmonii z lokalnymi uwarunkowaniami.

Idąc tym tropem zaczęłam w histroii Łomży szukać miejsca, które kiedyś pełniło ważną funkcję dla swoich mieszkańców, czego nie możemy dostrzec w dzisiejszym planie miasta. Najbardziej interesowały mnie tereny położone nad Narwią wzdłuż miejskiego bulwaru, który bardzo powoli nabiera na znaczeniu, co dziwne bo przecież Narew wchodzi w skład historycznego szlaku wodnego im. Króla Stefana Batorego, który łączy Zatokę Gdańską z Kanałem Augustowskim, który dziś odradza się jako szlak turystyczny, czego niestety Łomża niedoświadcza.

Reklama

Idealna wydała mi się działka przy skrzyżowaniu ulic Rybaki i Żydowska, która wraz z Portem kończy I etap bulwarów. Pomysł o rozwinięciu tej idei był wręcz oczywisty, tym bardziej że miasto cały czas stara się uzyskać środki na ich rozbudowę. Zaproponowałam więc przedłużenie istniejących ścieżek pieszo-rowerowych aż do mostu gen. Władysława Sikorskiego (Mostu Hubala - red.) oraz bulwar o urozmaiconej przestrzeni rekreacyjnej, jak scena letnia, boiska sportowe, rozbudowę plaży miejskiej wraz z potrzebnym zapleczem technicznym, a także domków letniskowych i pola namiotowego dla przypływających turystów.

Działka okazała się doskonała nie tylko na potrzebę integracji miasta z rzeką ale też w celu aktywizacji mieszkańców miasta, ponieważ jest to teren dawnej dzielnicy żydowskiej, a jej społeczność miała ogromny wpływ na rozwój i strukturę Naszego miasta, o czym dziś zupełnie nie pamiętamy, a mieszkańcy Łomży nawet nie są świadomi o jej istnieniu w przeszłości, a przecież Żydzi na przełomie XIX i XX wieku stanowili 50% mieszkańców miasta. Analizując strukturę miasta dostrzegłam, że brakuje w Łomży miejsc świadczących o historii miasta, nie chodzi jedynie o pomniki, nazwy skwerów czy ulic, aby mieszkańcy mogli się całkowicie utożsamić ze swoim miastem, czuć się w nim dobrze i mieć wpływ na jego rozwój, muszą znać jego historię.

Reklama

Projektując Centrum, chciałam aby jego forma nawiązywała do istniejącej zabudowy wzdłuż rzeki, którą mogłam analizować tylko na podstawie historycznych zdjęć, wyciągając z nich proste wnioski, takie jak wkomponowanie w historyczną zabudowę na skarpie, podkreślając wpisany do Rejestru Zabytków układ przestrzenny miasta. Usytuowanie budynków względem ulic i rzeki, geometria dachu czy prosty detal arcghitektoniczny. Zaprojektowany budynek dopasowuje się do ukształtowanego terenu, ukazując dwa różne oblicza, te od strony miasta, bardziej zwarte i zamknięte oraz od strony rzeki na którą cały się otwiera nie dominując w przestrzeni, dzięki dużym przeszkleniom.

Powstał zatem obiekt o dwukondygnacyjnej bazie, łączącej całe Centrum wraz z 5 "domkami" o zróżnicowanych funkcjach. Dwa z nich stanowią część wystawową poświęconą społeczności żydowskiej oraz regionowi Narwi, kolejny zagłębiony budynek to sala wielofunkcyjna, budynek administracyjno-informacyjny w którym poza punktem informacyjnym dla turystów znajdować się może także sklep z wyrobami miejscowych rzemieślników i artystów oraz budynek noclegowy od strony ulicy Rybaki. Dodatkowo znajdują się tu liczne sale warsztatowe, umożliwiające przeprowadzanie ciekawych lekcji historycznych czy zajęć pozalekcyjnych, a także kawiarnię z lokalną gastronomią otwartą na rzekę. Wokół budynku zaprojektowałam również plenerowe kino letnie, teren przeznaczony na wystawy letnie oraz park historyczny umożliwiający lekcję na świeżym powietrzu.

Reklama

Projektując Centrum Popularyzacji Regionu Nadnarwiańskiego chciałam, aby ten projekt aktywizował mieszkańców Łomży, przyczynił się do wzrostu ich tożsamości z miejscem zamieszkania, a także wzbogacił kulturalno-przestrzenną tkankę miasta.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości