Aktualnie w szpitalu dziecięcym w Białymstoku mali pacjenci z COVID-19 zajmują 73% przewidzianych dla nich łóżek. To spore obłożenie, dlatego do stolicy naszego województwa przekazano łóżka dziecięce z łomżyńskiego szpitala.
Obecnie w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku przebywa 32 dzieci z COVID-19. Choroby współistniejące, takie jak astma czy wady wrodzone, ma ok. 10% z nich. Najmłodszym małym pacjentem z koronawirusem jest niespełna 2-tygodniowy noworodek. Hospitalizacja dziecka z COVID-19 trwa od 2 dni do nawet kilku tygodni. Na dodatek zachorowań jest coraz więcej.
- Mamy 44 łóżka plus 2 OIOM plus 1 dializy. Oznacza to 73% obłożenia łóżek covidowych - przekazuje nam prof. Anna Wasielewska, dyrektor UDSK w Białymstoku.
Reklama
Tak duże obłożenie spowodowało, że 28 października trzeba było przetransportować 10 łóżek dziecięcych ze szpitala w Łomży do szpitala dziecięcego w Białymstoku. Ich przewiezieniem zajęli się strażacy.
- W trybie alarmowym zadysponowano zastępy do wykonania zadania wynikającego ze ścisłej współpracy prowadzącej do ograniczania skutków epidemii. Jeszcze tego samego dnia chore dzieci mogły skorzystać ze sprzętu przetransportowanego przez podlaskich strażaków - poinformował st. kpt. Tomasz Rogowski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku.
Reklama
UDSK jest jedynym miejscem w woj. podlaskim, gdzie leczone są dzieci z COVID-19.
Fot: st. kpt. Tomasz Rogowski, KW PSP Białystok