Dla około 70 sześciolatków z miejskich przedszkoli nr 14 i 15 zabrakło miejsca w tych placówkach. Rodzice, którzy dowiedzieli sie o tym dopiero dzisiaj rano, wzburzeni pojawili się u naczelnika Wydziału Oświaty.
Rodzice, którzy w swoich przedszkolach zastali informację o tym, że ich dzieci będą musiały od września podjąć naukę w nowej Szkole Podstawowej Nr 1 nie chcą się z tym pogodzić. Kilkanaście osób pojawiło się dziś w Urzędzie Miejskim u naczelnika Wydziału Oświaty Andrzeja Piechocińskiego z żądaniem wyjaśnień i zmiany decyzji. Naczelnik Piechociński obiecał zająć się sprawą.
Jak dowiedzieliśmy się w ratuszu, dwie grupy sześciolatków będą mogły pozostać w dotychczasowych przedszkolach, ale trzecia grupa będzie musiała podjąć naukę w "zerówce" w szkole. Jednak nie SP1 tylko SP10, do której mają znacznie bliżej. Które dzieci zostaną w przedszkolu, a które trafią do szkoły? Ten problem ma zostać rozwiązany poprzez indywidualne rozmowy z rodzicami, które już dziś zaczną być prowadzone w przedszkolach.
Jak poinformował nas Łukasz Czech z Wydziału Komunikacji Medialnej i Promocji Urzędu Miejskiego w Łomży, brak miejsc dla sześciolatków wynika z dużej liczby trzylatków, którym trzeba zapewnić miejsca w przedszkolach.