Grupa siedmiorga radnych wystąpiła z wnioskiem o umieszczenie w porządku obrad najbliższej sesji Rady Miejskiej punktu dotyczącego rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie wysokości diet oraz zwrotu kosztów podróży dla radnych. Projekt zawiera propozycję obniżenia diet wszystkim radnym, jednak najwięcej "po kieszeni" mieliby dostać tzw. radni funkcyjni.
Wniosek o obniżenie wysokości diet podpisali: Maciej Borysewicz, Stanisław Oszkinis, Dariusz Domasiewicz, Edyta Śledziewska, Tadeusz Zaremba, Andrzej Wojtkowski i Ewa Chludzińska czyli większość radnych będących poza nową koalicją rządzącą. Argumentują go chęcią "kontynuowania podjętej przez Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości inicjatywy zmniejszenia wydatków na funkcjonowanie Rady Miejskiej, której dotychczasowym rezultatem jest symboliczne obniżenie tych wydatków o kwotę nie więcej niż 15.600 zł rocznie, tj. około 3,9% zaplanowanej na 2017 rok w budżecie miasta kwoty 396.220 zł".
Jak piszą w swoim wniosku radni, przyjęcie ich propozycji spowoduje realne oszczędności rzędu co najmniej 91 tys. złotych. Wskazują też, że zróżnicowanie diet pomiędzy radnymi pełniącymi różne funkcje w radzie a "szeregowymi" radnymi jest zbyt duże i nie ma uzasadnienia we wnoszonym wkładzie pracy.
W projekcie uchwały radni zawarli konkretne kwoty diet, jakie miałyby przysługiwać radnym w zależności od tego, jakie pełnią funkcje w radzie. I tak "szeregowy" radny miałby otrzymywać 800 złotych miesięcznie, przewodniczący komisji - 900 złotych, jego zastępca - 850 złotych, przewodniczący rady 1000 złotych, a jego zastępcy o 100 złotych mniej.
W obecnie obowiązującym kształcie radni pobierają wyższe diety. I tak przewodniczacy rady otrzymuje 100% kwoty bazowej ustalanej przez rząd, która w takim mieście jak Łomża (od 15 do 100 tys. mieszkańców) wynosi 1987,27 złotych. Wiceprzewodniczący rady ma prawo do 75% tej kwoty, przewodniczący komisji - 65%, wiceprzewodniczący komisji 50%, a radny nie pełniący żadnej funkcji w samorządzie - 45%.
Jak więc łatwo policzyć, w przypadku uchwalenia diet proponowanych przez grupę radnych, najwięce straci przewodniczący rady, bo prawie połowę swojego uposażenia. Najmniej, bo o niespełna 100 zł (około 94 zł), zmniejszyłaby się dieta "szeregowego" radnego.
Nabliższa sesja zaplanowana została na środę 31 maja.