To była ciężka noc dla strażaków z powiatu łomżyńskiego i kierowców podróżujących Via Balticą. W poniedziałek, około godziny 21:30, trasa S61 na wysokości Śniadowa została całkowicie zablokowana. Wszystko przez groźne zderzenie dwóch ciężarówek, po którym jeden z pojazdów momentalnie stanął w ogniu.
Do zdarzenia doszło na nitce prowadzącej w stronę Suwałk. Ogień błyskawicznie objął naczepę i kabinę jednego z tirów. Kiedy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, pojazd był już niemal cały w płomieniach. Mimo szybkiej akcji gaśniczej, z ciężarówki niewiele zostało – spłonęła praktycznie doszczętnie, zostawiając na asfalcie jedynie zwęglony szkielet.
Najważniejszą informacją jest fakt, że w tym groźnie wyglądającym wypadku nikt nie ucierpiał. Obaj kierowcy wyszli ze zdarzenia bez szwanku.
Akcja ratunkowa była zakrojona na szeroką skalę. Na miejscu pracowało łącznie 9 jednostek straży pożarnej. Poza zawodowcami z PSP Łomża, z ogniem walczyli ochotnicy z okolicznych miejscowości: OSP Konarzyce, Śniadowo, Szczepankowo oraz Stara Jakać.
Droga w kierunku Suwałk była nieprzejezdna przez kilka godzin. Policja wyznaczyła objazdy – kierowcy jadący trasą S61 byli kierowani na węźle Śniadowo w stronę miejscowości, a następnie przez Śniadowo mogli wrócić na „eskę” dopiero na węźle Łomża Południe. Służby drogowe pracowały do późnej nocy, by uprzątnąć pogorzelisko i przywrócić normalny ruch na Via Baltice.