Na protest rolników z regionu łomżyńskiego pojechało ponad 80 osób. Większość wyruszyło autokarem i busem około godz. 7.00. Pozostali skorzystali z własnych samochodów.
- Liczymy, że będzie to nasz ostatni protest. Dążymy do jak najszybszego jego zakończenia. Mamy świadomość, że nasze blokady są uciążliwe tak samo dla rolników, jak i kierowców. Jeżeli nie osiągniemy naszych celów, to podejmie kolejne kroki – mówi Zbigniew Bagiński z Podlaskiej Izby Rolniczej. - Dzisiaj jedziemy bez traktorów, ponieważ będziemy uczestniczyli w przemarszu ulicami Warszawy.
Ich postulaty są znane od dawna. Chcą ograniczenia napływu niezdrowej żywności z Ukrainy i oczywiści likwidacji Zielonego Ładu.
Zbigniew Bagiński przyznaje, że nie ma konkretnych rozmów pomiędzy naszymi stronami, które nas by zadawalały.
- Są próby, ale nie o to przecież nam chodzi – dodaje przedstawiciel Podlaskiej Izby Rolniczej.
Czy w najbliższy piątek będzie blokada w Marianowie?
- Wszystko zależy od działań podjętych przez rządzących – dodaje Zbigniew Bagiński.