Egipskie ciemności panowały wczorajszego wieczoru na ulicach Łomży, kiedy do miasta zbliżała się burza poprzedzona ulewnym deszczem. Kierowcy poruszający się w tym czasie po ulicach mieli naprawdę trudne zadanie, bo widoczność była mocno ograniczona. W tym czasie doszło do potrącenia osoby pieszej.
Nie mamy całkowitej pewności, czy wczorajsze potrącenie kobiety na Alei Legionów należy łączyć ściśle z panującymi na ulicach miasta ciemnościami, ale zbieżność w czasie sugeruje, że może to mieć ze sobą związek.
Jak poinformowała nas asp. Ewelina Szlesińska, oficer prasowy KMP w Łomży, przed godz. 21.00 do dyżurnego łomżyńskiej komendy wpłynęło zawiadomienie z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Białymstoku o potrąceniu na Alei Legionów kobiety. Doszło do niego prawdopodobnie na przejściu dla pieszych i poszkodowana trafiła do szpitala.
- Policjanci ustalą dokładne okoliczności i przyczyny tego zdarzenia - mówi asp. Ewelina Szlesińska.
Mniej więcej w tym czasie do Łomży zbliżała się burza, niebo było mocno zachmurzone i zaczynał padać ulewny deszcz, a na ulicach miasta panowały egipskie ciemności. Nie świciła się ani jedna latarnia i kierowcy mieli bardzo mocno ograniczoną widoczność. W zupełnie hipotetycznej sytuacji nagłego wtrargnięcia na ulicę przez pieszego, szansa na zatrzymanie pojazdu i uniknięcie potrącenia była bardzo mała. Zapytaliśmy w Urzędzie Miejskim dlaczego wczoraj w Łomży było ciemno i w jaki sposób ustalone jest włączanie i wyłączanie oświetlenia ulic.
- Oświetlenie uliczne w Łomży uruchamiane jest automatycznie. W okresie letnim załącza się 25 min. po zachodzie słońca wg. zegara astronomicznego i wyłącza się 50 minut przed wschodem słońca wg. zegara astronomicznego. Przy normalnych warunkach pogodowych jest to wystarczający czas świecenia, niegenerujący niepotrzebnych kosztów. Dlatego w dniu wczorajszym o godz. 21.00 oświetlenie nie było uruchomione. W okresie zimowy czasy włączenia i wyłączenia względem astronomicznego zegara wschodu i zachodu słońca są odpowiednio skrócone - wyjaśnia Łukasz Czech z Wydziału Komunikacji Medialnej i Promocji Urzędu Miejskiego w Łomży.
Warto dodać, że w tym samym czasie, w pobliskiej Piątnicy, świeciły się wszystkie latarnie i widoczność była znacznie lepsza. Może warto zastanowić się nad możliwością "ręcznego" włączania oświetlenia ulic w podobnych przypadkach jak wczoraj, kiedy warunki atmosferyczne powodują, że powiązanie automatycznego włączenia z godziną zachodu słońca traci sens?