Reklama

Eksmisja bocianów na Nowogrodzkiej [FOTO]

14/12/2017 09:39

Wczoraj zaalarmowali nas Czytelnicy, że z budynku Zakładu Higieny Weterynaryjnej przy ul. Nowogrodzkiej w Łomży, na którym od 30 lat było bocianie gniazdo, zostało ono przeniesione na słup postawiony pomiędzy drzewami. Były obawy, że ptaki będą miały trudności z dostaniem się do swojego domu.

Gniazdo na budynku ZHW przy Nowogrodzkiej, a dokładniej na jego kominie, istnieje od 30 lat i co roku jest zasiedlane przez bociany, który wychowują w nim młode. Wczoraj otrzymaliśmy sygnał, że gniazdo zostało z komina usunięte. Niedaleko budynku, pomiędzy drzewami, stanął natomiast słup ze specjalną platfomą, na który bociani dom przeniesiono. Zdaniem zaniepokojonych Czytelników, słup został jednak umieszczony w niezbyt fortunnym miejscu, gdzie bociany mogą mieć problem z dostaniem się do gniazda.

O opinię w tej sprawie poprosiliśmy eksperta czyli dyrektora Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi Mariusza Sachmacińskiego, który "z urzędu" ale też z pasji "opiekuje się" bocianimi rodzinami w regionie. Pan Mariusz najszybciej jak mógł udał się na miejsce i nie tylko przyjrzał się sytuacji, ale też ją wyjaśnił.

Reklama

Jak się okazuje, gniazdo zostało usunięte z komina z powodu remontu dachu budynku. Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Białystoku zlecił więc jego przeniesienie na specjalnie postawiony słup firmie zewnętrznej. Jak dowiedział się dyrektor ŁPKDN, część drzew pomiędzy którymi słup stanął, ma jednak zostać wycięta w związku z planami rozbudowy budynków i wymiany ogrodzenia. Opinię w sprawie planowanej wycinki wydawał m.in. właśnie Park Krajobrazowy. W związku z tym dostęp do bocianiego gniazda ma ulec znacznej poprawie.

Mariusz Sachmaciński przyznaje, że lokalizacja słupa nie jest najszczęśliwsza i mógłby on stanąć kilkanaście metrów dalej, ale nie widzi w tym dużego problemu, podobnie jak w odległości od ulicy. Bociany często same zakładają gniazda w pobliżu ciągów komunikacyjnych i specjalnie im to nie przeszkadza, a ponieważ część drzew ma zostać wycięta, dostęp do gniazda będzie łatwiejszy niż dzisiaj to wygląda. Poza tym, zdaniem dyrektora ŁPKDN, bociany najprawdopodobniej i tak podejmą próbę założenia gniazda z powrotem na "swoim" kominie.

Reklama

- W przeszłości były już próby przesunięcia tego gniazda z komina, który był przez nie nadmiernie obciążany, na specjalną platformę obok. Nic to nie dało, bo bociany i tak wracały na swoje ulubione miejsce - mówi Mariusz Sachmaciński i spodziewa się, że tym razem będzie podobnie.

Prawdopodobnie więc próba "eksmisji" bocianów i tak zakończy się niepowodzeniem, a Czytelników uspokajamy, że ptakom nie stanie się krzywda. Jednocześnie jednak zgadzamy się z dyrektorem Parku, że każdy taki sygnał jest bardzo potrzebny i musi być koniecznie sprawdzony, dlatego dziękujemy wspólnie za czujność!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości