Przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się proces, który łomżyński lekarz radiolog wytoczył państwu Mańczak z Łomży. Lekarz nie zgodził się z postanowieniem Sądu Okręgowego w Łomży, który pod koniec lutego uznał, że wygraną z teleturnieju należy podzielić na pół.
Sędzia apelacyjny w zasadzie podtrzymał orzeczenie Sądu Okręgowego w Łomży.
29. lutego sędzia Eugeniusz Dąbrowski zdecydował, że lekarz powinien przelać na konto rodziny państwa Mańczak sto tysiecy złotych, wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od 9. grudnia 2011 roku (50 tys. zł do rodziców trafiło już kilka miesięcy wcześniej). W ten sposób wygrana pochodząca z teleturnieju "Milion od zaraz", emitowanego w telewizji Polsat, miała zostać podzielona na pół.
Lekarz odwołał się od wyroku. W kwietniu sprawa wpłynęła do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, który zajął się nią dziś.
Sędzia apelacyjny nie miał wątpliwości, że wyrok należy w zasadzie podtrzymać. Podczas jednej rozprawy zasądził na rzecz państwa Mańczak zapłatę stu tysięcy złotych wraz z ustawowymi odsetkami, przesuwając jedynie termin ich liczenia na 10. grudnia 2011 roku.
Wyrok jest prawomocny. Lekarzowi przysługuje złożenie kasacji w Sądzie Najwyższym. Ma na to 30 dni.