To ostatni odcinek polskiej części trasy. Od czwartku po raz pierwszy kierowcy pojadą dwoma nitkami Via Baltica.
Pierwszą nitkę obwodnicy Łomży oddano do użytku niemal rok temu. Pozwoliło to na wyprowadzenie ruchu z naszego miasta, dzięki czemu z ulic zniknęło wiele tirów, a także widocznie zmniejszyły się korki.
Odcinek o długości 13 kilometrów jest ostatnim fragmentem trasy. Biegnie od węzła Łomża Zachód do węzła Kolno. W najbliższy czwartek oficjalnie zostanie otwarta druga nitka. Będzie to ostatni fragment trasy w Polsce.
Via Baltica to fragment drogi międzynarodowej E67. Zaczyna się w Warszawie i biegnie przez Litwę i Łotwę aż do stolicy Estonii, Tallinna. Polski odcinek liczy 311 kilometrów, zaczyna się pod Warszawą i prowadzi trasami S8 i S61 aż do przejścia granicznego w Budziskach.
Ukończenie tej inwestycji pozwoli na lepszą komunikację i sprawny transport towarów między Polską a krajami bałtyckimi. Jak mówił niedawno podczas wizyty studyjnej Wojciech Borzuchowski, dyrektor białostockiego oddziału GDDKiA, inwestycja przejęła część ruchu, który dotychczas poruszał się trasą S8 aż do Białegostoku:
„Odkąd uruchomiliśmy jedną nitkę obwodnicy Łomży, obciążenie tej trasy jest bardzo duże. Tranzyt z Europy Zachodniej i z centrum kraju do krajów nadbałtyckich w dużej mierze przeniósł się tutaj” – powiedział Borzuchowski, wskazując, że około 40 procent ruchu przeniosło się na Via Balticę.
Reklama
Oddanie do użytku drugiej nitki pozwoli jeszcze zwiększyć ten efekt, a także zapewnić komfortowe warunki podróży turystom.
Jeśli chodzi o pozostałe kraje, przez które biegnie Via Baltica, najbardziej zaawansowane prace wykonała do tej pory Litwa, która ukończyła już 50% planowanej inwestycji. Gorzej wygląda sytuacja na Łotwie, gdzie dotychczas ukończono zaledwie jedną piątą inwestycji. Estonia natomiast w najbliższym czasie planuje przebudować kilkadziesiąt kilometrów swoich dróg.