Stare kanapy, fotel - zużyte i niepotrzebne - od blisko trzech tygodni zalegają obok wiaty śmietnikowej przy bloku Dmowskiego 2. Ktoś, prawdopodobnie z mieszkańców, pozbył się problemu w nielegalny sposób. Po prostu wyniósł stare meble i zostawił przy śmietniku. Kto to teraz wywiezie?
Odbiorem odpadów komunalnych w Łomży zajmuje się firma Błysk, która wywozi nieczystości zgodnie z harmonogramem. Co jakiś czas ogłasza też termin odbioru odpadów wielkogabarytowych, np. właśnie mebli i tylko wówczas można takie odpady wynieść i pozostawić obok wiaty śmietnikowej. Poza wyznaczonym terminem mieszkańcy powinni we własnym zakresie wywieźć np. stary mebel do PSZOK przy ul. Akademickiej 22. Jeśli ktoś nie dysponuje transportem, to taką usługę można zlecić jednej z działających w Łomży firm, ale oczywiście odpłatnie. I prawdopodobnie tu tkwi cały problem. Mieszkańcy nie chcą płacić, więc pozbywają się kłopotu pod osłoną nocy.
- Któregoś dnia rano obok śmietnika pojawiły się stare meble, choć wieczorem jeszcze ich nie było. Od tej pory minęło już prawie trzy tygodnie, a meble wciąż tu są. Najpierw były z boku, obok trzepaka, a później ktoś przestawił je z przodu, przy wejściu. Jednego ranka znalazły się nawet na ulicy - opowiada jedna z mieszkanek bloku przy Dmowskiego 2.
Meble stoją częściowo na wjeździe na parking przy bloku.
- Jednego dnia prawie całkiem zastawiony był ten wjazd, ale później ktoś to poprzesuwał - mówi pani Joanna (imię zmienione na prośbę rozmówczyni). - Zasadnicze pytanie brzmi, czy i kiedy ktoś to w końcu stąd zabierze, bo ładnie to nie wygląda - dodaje.
Odpowiedź na to pytanie, wbrew pozorom, wcale nie jest taka łatwa. Ostatni wywóz odpadów wielkogabarytowych z posesji wielorodzinnych w Łomży miał miejsce 23 maja. Na ten moment firma Błysk nie informuje jeszcze o kolejnym terminie, a wcześniej nie ma obowiązku zabierać takich odpadów. W końcu ich wynoszenie i pozostawianie poza ogłoszonym terminem odbioru jest zabronione. Szkopuł w tym, że nikt nikogo nie złapał za rękę i nie wiadomo kto pozbył się starych gratów w taki sposób. Skoro tak, to trudno od tej osoby wyegzekwować zgodne z przepisami zachowanie. Niektórzy z mieszkańców wskazują na MPGKiM, które jest zarządcą bloków przy Dmowskiego i otaczającego je terenu i powinno dbać o ład i porządek. MPGKiM nie zajmuje się jednak odbiorem i wywozem odpadów komunalnych, a takimi są stare meble. Owszem, dba o porządek. Pracownicy koszą trawniki, zbierają papierki itp. Czyżby klasyczny pat? A może jednak ktoś machnie ręką na drobiazgi i wywiezie jednak do PSZOK tez "ozdoby"? Mieszkańcy czekają na odrobinę dobrej woli. Obojętnie z czyjej strony...