Politycy, dziennikarze, działacze społeczni wzięli udział w nietypowym koncercie. Wszystko odbywało się z przymrużeniem oka, choć cel koncertu był już iść poważny. Podczas III Wiosennego Koncertu Gwiazd, który odbył się w niedzielny wieczór walory artystyczne połączono ze zbiórką pieniędzy na rzecz hospicjum p.w. Świętego Ducha w Łomży.
Na deskach auli Centrum Katolickiego w swoje życiowe artystyczne role wcielili się m.in. śpiewak Dariusz Wójcik oraz orkiestra Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego pod batutą dyrektora Jana Miłosza Zarzyckiego.
- Pokazaliśmy ludzi nie koniecznie zawsze poważnych, pełniących swoje obowiązki, tylko ludzi właśnie dobrze bawiących się, mających do siebie dystans, traktujących swoją osobę z uśmiechem. Pokazaliśmy drugą ich stronę… ukrytą – wyjaśnia Jan Miłosz Zarzycki , Dyrektor naczelny i artystyczny Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego w Łomży
Wiele radości wypełnionej po brzegi publiczności w auli dały występy lokalnych polityków oraz posłów. Lech Antoni Kołakowski szalał z ułańską fantazją, zaś posłanka Bernadeta Krynicka, która w duecie wykonała piosenkę Heleny Majdaniec "Rudy rydz" pokazała swój dystans do codziennej pracy. Tuż po swoim występie żartowała, że stres był większy niż na mównicy sejmowej. Dało się to zauważyć.
- Sympatycznie, ale stres osobom, które po raz pierwszy występowały się udzielał. Ja na scenie spędziłem 30 lat, więc widziałem już różne wypadki losowe – uspokaja Dariusz Wójcik
Podczas koncertu zbierano środki pieniężne na wsparcie łomżyńskiego hospicjum. Do dwóch puszek, które chętnie wypełniali melomani trafiło 3114 zł. Kwesta będzie kontynuowana 2 maja w Dniu Flagi Rzeczypospolitej Polskiej podczas organizowanego przez Ratusz "biało-czerwonego" meczu na Orliku przy ul. Katyńskiej i pikniku rodzinnego na Starym Rynku.