23 czerwca 1944 roku w lasach Czerwonego Boru doszło do jednej z najkrwawszych w naszym regionie bitew drugiej wojny światowej, którą stoczyły oddziały AK, NOW i NSZ. Dwustu pięćdziesięciu partyzantów stanęło przeciwko kilku tysiącom żołnierzy niemieckich. Nie mieli szans w potyczce, choć walczyli dzielnie.
Rocznica wydarzeń z 23. czerwca 1944 roku obchodzona jest od lat. Na pamiątkę bohaterskiego zrywu w Wygodzie odbyła się uroczystość upamiętniająca to ważne wydarzenie.
Uroczystą, polową Mszę Świętą poprzedziła prelekcja dotycząca bitwy, przeprowadzona przez dra hab. Krzysztofa Sychowicza Naczelnika Biura Badań Historycznych IPN w Białymstoku. Po nabożeństwie program artystyczny przedstawili uczniowie szkoły podstawowej w Wygodzie. Po wystąpieniach złożono wieńce pod pomnikiem upamiętniającym wydarzenia na naszej ziemi z czerwca 1944 r. i wykonano salwę honorową.
Polscy partyzanci zaczęli koncentrować swoje siły w Czerwonym Borze już w połowie czerwca 1944 roku. Planowali odbicie z więzienia w Łomży przetrzymywanych tam przez Niemców 150 mieszkańców Zambrowa i okolic.
Dowódcą zgrupowania, jak podaje prof. Krzysztof Sychowicz, był kpt. Jan Buczyński "Jacek" z AK, zastępcami Zygmunt Przeździecki "Wiesław" i Jerzy Klimaszewski "Ikar". Grupą NSZ dowodził kpt. Antoni Kozłowski "Biały".
Do ich rozbicia skierowano, według różnych źródeł, od dwóch do pięciu tysięcy żołnierzy niemieckich.
Przy takiej dysproporcji sił, oddziałom partyzanckim pozostało tylko wycofanie się do lasu. To udało się jednak nielicznym. W czasie bitwy zginęło 70 żołnierzy polskich, ponad 50 zostało rannych. Próba odbicia więźniów z Łomży nie udała się, ale strona niemiecka też poniosła poważne straty.
W załączeniu do pobrania zamieszczamy szczegółowy opis bitwy w Czerwony Borze.