Akcja zorganizowana pod hasłem "Łomża piecze ciasta dla Krystiana", której celem było zebranie środków na leczenie chorego na białaczkę 14-letniego chłopca, odbiła się dużym echem nie tylko w mieście ale i regionie. Informowały o niej też media ogólnopolskie. Niestety, minionej nocy, w białostockim DSK, Krystian zmarł...
Krystian już nie cierpi, ale to z pewnością marna pociecha dla jego rodziców, którzy do ostatnich chwil walczyli o niego. On już jednak widocznie nie miał tyle siły. Stan Krystiana od kilku dni był krytyczny. Informacje o nim można było śledzić niemal na bieżąco na facebookowym profilu "Łomża piecze ciasta dla Krystiana". Kiedy lekarze rozłożyli ręce pozostały już tylko modlitwy. One jednak również nie pomogły.
W walkę o zdrowie Krystiana włączyło się wiele osób i instytucji. Choć Krystianowi nie udało się skutecznie pomóc, to okazało się, że w naszym społeczeństwie nie brakuje empatii i współczucia. Nie tylko wyrażanego werbalnie, ale przejawiającego się także konkretnym działaniem, bo nawet symboliczna złotówka wrzucona do puszki to znacznie więcej niż tylko krótki wpis w internecie wyrażający współczucie.
W tej chwili pozostał smutek i żal, a jedyne co możemy jeszcze zrobić, to tłumnie pożegnać Krystiana w jego ostatniej drodze...