Zawodnicy Huntera Kickboxing Łomża mają za sobą udany występ podczas gali High Kick 7 w Zgierzu. Podopieczni trenera Macieja Tercjaka zakończyli rywalizację z bilansem trzech zwycięstw i trzech porażek, a dla części ekipy były to pierwsze kroki w sportach uderzanych.
Największym bohaterem wyjazdu okazał się Ahmed Lakhialov. Zawodnik, który wcześniej rywalizował w grapplingu, po raz pierwszy wystąpił w formule stójkowej. Debiut zaliczył znakomicie, sięgając po dwa złote medale.
Najpierw triumfował w turnieju K1 w kategorii do 48 kilogramów. Wszystkie swoje pojedynki wygrał jednogłośnie na punkty, a przy ogłaszaniu werdyktów nie było żadnych wątpliwości co do wyższości reprezentanta Huntera Łomża. Następnie dołożył zwycięstwo w boksie w kategorii do 52 kilogramów, pokonując zawodnika, który dotychczas pozostawał niepokonany.
- Ahmed pokazał ogromny charakter i dojrzałość. To były jego pierwsze walki w sportach stójkowych, a mimo to zachował spokój i realizował założenia taktyczne. Dwa złote medale w takim debiucie to świetny prognostyk na przyszłość - podkreśla trener Hunter Kickboxing Łomża, Maciej Tercjak.
Cenne doświadczenie zebrali również pozostali debiutanci. Filip Szponka, Oskar Sulewski oraz Mohamed Satabijev tym razem musieli uznać wyższość swoich rywali, jednak zaprezentowali się z bardzo dobrej strony.
- Wynik nie zawsze jest najważniejszy. Chłopcy zostawili w ringu dużo serca i pokazali, że mają potencjał. Jeśli będą ciężko pracować na treningach, jeszcze nieraz dadzą nam powody do radości - ocenia szkoleniowiec.
Reklama
Pozostali reprezentanci łomżyńskiego klubu także pokazali ambitną postawę, choć ostatecznie schodzili z ringu pokonani. Dla całej drużyny występ w Zgierzu był jednak wartościową lekcją i kolejnym etapem sportowego rozwoju.
- Każda walka czegoś uczy. Wracamy z medalami, ale też z materiałem do analizy. Wyciągniemy wnioski i wrócimy jeszcze mocniejsi - podsumowuje Maciej Tercjak.