Reklama

Łomża. Na części stacji nie ma paliwa, są za to wyższe ceny [VIDEO]

25/02/2022 14:25

Orlen i Lotos twierdzą, że dostawy paliw do stacji odbywają się bez problemu i klienci nie powinni się martwić. Tymczasem w Łomży, na niektórych stacjach, PB95 nie zatankujemy. Na innych owszem, ale drożej niż wczoraj.

PKN Orlen oraz inne spółki z sektora ropy naftowej zapewniają, że dostawy na stacje są realizowane i paliwa nie zabraknie. 

- W związku ze wzrostem sprzedaży na naszych stacjach informujemy, że dostawy paliw są w pełni zabezpieczone i wszyscy nasi klienci będą obsłużeni. Dotyczy to rynku hurtowego i detalicznego. Apelujemy również o dokładne weryfikowanie źródeł informacji dotyczących dostępności paliw - informuje Daniel Obajtek, szef PKN Orlen. 

OŚWIADCZENIE

Reklama

Transport ropy naftowej rurociągiem z kierunku wschodniego do Polski odbywa sie zgodnie z harmonogramem tłoczeń. PKN ORLEN, Grupa LOTOS i PERN monitorują sytuację na bieżąco i są przygotowane na każdy scenariusz. Polska dysponuje odpowiednimi zapasami surowca i zdywersyfikowanymi (różnorodnymi) źródłami dostaw ropy naftowej. Nasz kraj jest zabezpieczony przed nieprzewidzianymi sytuacjami w obszarze ropy i paliw. Jest to możliwe dzięki skutecznym działaniom prowadzonym przez kluczowe podmioty polskiego rynku naftowo-paliwowego - przekazuje z kolei Grupa Lotos S.A.

Okazuje się jednak, że zapewnienia te nie zgadzają się z realiami. W Łomży na części stacji (m.in. Moya i Lotos) nie ma już kolejek, ale nie z powodu braku chętnych. Po prostu nie ma czego sprzedawać. Kierowcy mogą jedynie zaopatrywać się w LPG oraz droższe, wyżej oktanowe paliwa. Na dodatek ci, którzy wcześniej nie zaopatrzyli się w benzynę, teraz zapłacą za nią więcej. To już trzecia zmiana cen “w górę” w ciągu ostatnich 48 godzin. W czwartek (24.02) rano 1l PB95 kosztował średnio 5,40 zł, popołudniu 5,69 a dzisiaj już 5,84 zł.

Reklama

I dlatego Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zapowiedział kontrole. 

Tomasz Chróstny, szef tej instytucji,  na spotkaniu z szefami wojewódzkich inspektoratów IH zlecił natychmiastowe, intensywne kontrole stacji, które wykorzystują sytuację do absurdalnego podnoszenia cen.

Z kolei Daniej Obajtek przekazał, że Orlen rozwiązuje umowy ze stacjami sztucznie zawyżającymi ceny:

- Rozwiązujemy natychmiastowo umowy z 9 stacjami sztucznie zawyżającymi ceny. W drodze są wypowiedzenia dla właściciela 8 stacji kupujących nasze paliwa i 1 stacji korzystającej z naszego logo. Będziemy weryfikować wszystkie sygnały dot. manipulacji cenami i bezwzględnie je zwalczać.

Reklama

Ceny na stacji ORLEN, ul. Wojska Polskiego wczoraj i dziś!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości