Przy ulicy Senatorskiej obok miejsca, gdzie w czasie II Wojny Światowej istniała jedna z bram getta żydowskiego, spotkali się dzisiaj politycy, samorządowcy, społecznicy, a także mieszkańcy, aby oddać hołd ofiarom getta.
Przed wybuchem wojny w Łomży mieszkało bardzo dużo Żydów. Według szacunków historyków mogli oni stanowić około 35 procent mieszkańców miasta. Zajęcie miasta przez Niemców sprawiło, że najeźdźcy podobnie jak w innych miastach stworzyli tu getto, gdzie stłoczyli wszystkich żydowskich mieszkańców.
- Stłoczenie jej na tak małym obszarze i czas, jaki ta ludność na to dostała, spowodowała bardzo złe warunki życia i funkcjonowania- wyjaśnia dr hab. Krzysztof Sychowicz, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku.
Reklama
Niemcy likwidację getta rozpoczęli 2 listopada 1942 roku. Szacuje się, że wywieziono wtedy około 10 tysięcy Żydów. Około 3 tysiące z nich zostało rozstrzelanych w Lesie Giełczyńskim, a reszta trafiła do obozu przejściowego w Zambrowie, skąd w kilku transportach trafili do Auschwitz i Treblinki. Większość z nich zginęła.
Dzisiejsze upamiętnienie ma przypomnieć mieszkańcom, że Żydzi przed wojną stanowili duży procent mieszkańców i tworzyli historię tego miasta.
- Jako samorządowcy pamiętamy o historii naszego miasta i o osobach, które żyły i współtworzyły ówczesną Łomżę, dlatego oddajemy hołd osobom, które mieszkały tutaj i pamiętamy o tej tragedii, która wydarzyła się. Myślę, że to też ważne dla młodego pokolenia, żeby ta pamięć o historii naszego miasta była przekazywana następnym osobom- wskazał Mariusz Chrzanowski, prezydent Łomży.
Reklama
Zapowiedział on również, że są plany, aby przenieść tablicę w inne miejsce, gdzie będzie lepiej eksponowana.