Protesty rolników trwają! Dziś mają zostać zablokowane dwie łomżyńskie ulice: Sienkiewicza i Dworna. Organizatorom zależało na tym, by pretest odbył się w bliskim sąsiedztwie biura łomżyńskiej posłanki Alicji Łepkowskiej-Gołaś oraz europosła Tomasza Frankowskiego. Już teraz wiemy, że demonstrujący rolnicy nie spotkają się z posłanką. - Niestety ze względu na wcześniejsze zobowiązania, tj. wizyta w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz w Ambasadzie Brytyjskiej, nie mogę się spotkać z Rolnikami protestującymi pod moim Biurem Poselskim w Łomży- pisze do naszej redakcji Łepkowska-Gołaś.
Na dziś zaplanowano zgromadzenie, które wyłączy z ruchu róg ul. Sienkiewicza i Dwornej.
- Przepraszamy za wszelkie utrudnienia na drogach, wszystkich mieszkańców i przejezdnych - mówi Krzysztof Kiełczewski.
Organizatorowi zależało na tym, by pretest odbył się w bliskim sąsiedztwie biura łomżyńskiej posłanki Alicji Łepkowskiej-Gołaś oraz europosła Tomasza Frankowskiego.
- Pani poseł jest członkiem komisji rolnictwa z partii rządzącej, dlatego do niej przychodzimy. Natomiast pan europoseł głosował „za” Zielonym Ładem - mówi jeden z rolników. Oczekujemy, że ktoś do nas wyjdzie z biura poselskiego. Zostaliśmy w Marianowie zignorowani, jeśli znowu się to powtórzy, protesty będą ostrzejsze, a my prędze, czy później się spotkamy. Jak nie w biurze to przyjedziemy pod wasze domy! - zapowiedział gospodarz wydarzenia.
W przesłanym wczoraj wieczorem do naszej redakcji “Liście do Rolników” posłanka Alicja Łepkowska-Gołaś informuje jednak, że z uwagi na wcześniejsze zobowiązania nie spotka się z protestującymi rolnikami.
Drodzy Rolnicy
Niestety w dniu dzisiejszym nie mogę się z Wami spotkać ze względu na wcześniejsze zobowiązania, tj. wizyta w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz w Ambasadzie Brytyjskiej. Po uzgodnieniu z Panem Krzysztofem Kiełczewskim postanowiłam zostawić Wam list.
Chciałabym zapewnić Was o moim poparciu dla Waszych postulatów. Jako posłanka pochodząca z regionu, który słynie z produkcji rolnej, jestem świadoma trudności, z jakimi borykacie się jako przedstawiciele sektora rolniczego. Jest to wynikiem wieloletnich zaniedbań rządu PiS, który nie rozwiązywał bieżących problemów systemowo.
Polski rząd i my wszyscy mamy jeden cel: ochronić polskie rolnictwo, polski rynek przed bardzo niesprawiedliwymi i miażdżącymi konsekwencjami decyzji o pełnej liberalizacji handlu z Ukrainą. Rząd PiS, który wpuścił do kraju około 4 milionów ton zbóż spowodował zachwianie naszego rynku, przez co mamy największy kryzys od 2020 roku. W celu naprawy tej sytuacji prowadzimy rozmowy nie tylko z Unią Europejską, ale również bezpośrednio z Ukrainą, by wprowadzić ograniczenia na część produktów poza tymi, na które jest embargo. Należy doprowadzić do sytuacji, w której produkty z Ukrainy będą wyjeżdżały np. do Afryki, tam, gdzie jest na nie zapotrzebowanie. Musimy też wszyscy pamiętać, że jeśli zamkniemy granicę z Ukrainą to straci na tym branża mleczarska, a w tej kwestii bilans handlowy jest dodatni dla Polski. Będziemy dążyć również do zmian zapisów Zielonego Ładu. Nie ma dzisiaj mowy o tym, żeby zapisy Zielonego Ładu były opatrzone wymogiem warunkowości. Komisja Europejska po interwencjach Ministerstwa Rolnictwa wycofała się z ograniczenia o 50% stosowania środków ochrony roślin. Ponadto uprościła zasadę ugorowania 4% gruntów ornych, dając możliwość uprawy roślin motylkowatych i międzyplonów. Wnioskujemy do Komisji Europejskiej, aby w tej trudnej sytuacji znieść obowiązek wyłączenia ugorowania 4% gruntów ornych. Ministerstwo Rolnictwa pracuje również nad rozwiązaniem pozostałych postulatów, o które walczycie.
Jako Posłanka na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, deklaruję wsparcie w takim zakresie, w jakim to będzie możliwe. Apeluję do Was o otwarcie na dialog i współpracę. Wasze doświadczenie i wiedza są niezwykle cenne, a Wasze głosy muszą być wysłuchane. Zaufajcie polskiemu rządowi, który robi wszystko, aby wspomóc Was rolników. Wasze wysiłki, poświęcenie i praca stanowią fundament naszego społeczeństwa i gospodarki. Wasza rola jest niezwykle ważna, a Wasza walka jest zrozumiała.
Alicja Łepkowska-Gołaś