Emocje po wyborach prezydenckich wciąż są silne. Łomża – a przynajmniej jej większość – nie kryje radości z wygranej Karola Nawrockiego.
W poniedziałek rano poznaliśmy wyniki wyborów prezydenckich. Niespodziewanie triumfatorem okazał się Karol Nawrocki, który pokonał Rafała Trzaskowskiego. Tradycyjnie kandydat kojarzony z prawicą cieszył się dużym poparciem w województwie podlaskim. Nie inaczej było w Łomży, gdzie Karol Nawrocki zdobył ponad 60% głosów. Jeszcze lepszy wynik osiągnął w powiecie, gdzie uzyskał ponad 80% głosów, a w niektórych gminach – jak Przytuły – jego poparcie przekroczyło 90%.
W sondzie ulicznej zapytaliśmy mieszkańców oraz samorządowców, jak oceniają wyniki wyborów. Dominowało zadowolenie, choć większość pytanych spodziewa się trudnej współpracy między prezydentem a rządem.
– Przypuszcza, że doprowadzi to do ulicznych zamieszek. Może nie teraz, ale za jakiś czas- powiedziała jedna z mieszkanek Łomży. –Gdyby premier miał trochę honoru, to by się podał do dymisji, bo to jest klęska i czerwona kartka dla niego- dodał inny.
Sam wynik jednak cieszy znaczną część mieszkańców. I nie tylko mieszkańców.
– Bardzo dobrze oceniam wynik wyborów. Myślę, że mieszkańcy Łomży pokazali, jakiej Polski chcą, że są wierni wartościom konserwatywnym. Uważam też, że to dobry sygnał do dalszych działań – ocenił prezydent Łomży, Mariusz Chrzanowski.
Reklama
Wśród głosów zadowolenia pojawiało się także rozczarowanie z powodu przegranej Rafała Trzaskowskiego, zwłaszcza że jeszcze kilka miesięcy temu wydawał się murowanym faworytem do zwycięstwa.
– Wybory to święto demokracji. Taki wybór został dokonany. Nie ukrywam, że jestem rozżalona. Nie wygrał mój kandydat, ale trzeba pracować dalej. Mamy jeszcze dwa lata kadencji w Sejmie i musimy dowieźć to, co obiecaliśmy – powiedziała posłanka Alicja Łepkowska-Gołaś.
Niezależnie od politycznych sympatii i antypatii, można się spodziewać, że nadchodzące tygodnie i miesiące w polskiej polityce będą obfitować w wiele emocji.