Wczoraj mury Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Łomży otworzyły się dla wyjątkowych gości. Uczniowie, którzy najlepiej poradzili sobie z pierwszym etapem Olimpiady wiedzy o ciepłownictwie i zielonej energii, wzięli udział w wizycie studyjnej, poznając od kuchni proces produkcji ciepła dla miasta.
Wizyta studyjna to drugi etap konkursowych zmagań. Dla wyróżnionych uczniów przygotowano niespodziankę – możliwość wejścia na teren głównego obiektu MPEC, będącego źródłem ciepła dla Łomży. Program spotkania był intensywny. Uczniowie oglądali zestaw sześciu potężnych kotłów, w tym dwa zasilane biomasą.
Jak tłumaczy Andrzej Nieciecki, zastępca kierownica ciepłowni, nowoczesny obiekt przy ul. Ciepłej w Łomży, to w zasadzie elektrociepłownia. Wszystko dzięki układowi kogeneracji, w którym kocioł parowy pozwala wytwarzać nie tylko ciepło, ale i energię elektryczną. Spacer poprowadził ich między plątaniną rur, pomp i wentylatorów, aż do laboratoriów i samego centrum dowodzenia.
- Większość tych uczniów mieszka w budownictwie wielorodzinnym i korzysta z naszych usług. To doskonała okazja, by poznać, jak to się dzieje, że ciepło dopływa do ich mieszkań – podkreśla Andrzej Nieciecki.
Jak przyznają sami organizatorzy, tegoroczna edycja cieszy się ogromnym wzięciem – liczba chętnych w porównaniu do poprzedniego roku niemal się podwoiła. Dlaczego nastolatki chcą spędzać czas w ciepłowni? Bo zielona energia i nowe technologie to dzisiaj tematy, które po prostu „grzeją”. Uczniowie chętnie angażują się w konkurs również ze względu na atrakcyjne nagrody, które zostały ufundowane przez zarząd spółki.
Wizyta zakończyła się prezentacją w świetlicy, gdzie doprecyzowano techniczne szczegóły pracy zakładu. Atmosfera była dobra, ale teraz czas na naukę. Wiedza zdobyta „na żywym organizmie” ciepłowni ma im pomóc w kolejnych etapach olimpiady, gdzie stawka i poziom trudności idą w górę.