Ho, ho, ho! Mikołaj dostał w tym roku dużo listów od najmłodszych łomżyniaków. Aby spełnić wszystkie życzenia dzieci postanowił osobiście zjawić się w Galerii Veneda! I to nie na chwilę, ale aż na dwa dni. Nie przyjechał jednak sam; towarzyszyła mu Królowa Śniegu, która na zakończenie święta zorganizowała wielki bal.
A jeśli bal, to i magia. Nikt nie rozumie świata magii tak, jak dzieci. W Mikołajki wszystko jest wyjątkowe, dlatego przygotowane atrakcje były na najwyższym poziomie.
Pierwszego dnia smyki sprawdzały swoje kulinarne zdolności w Świątecznej Manufakturze Słodkości. W ramach warsztatów mogły one stworzyć własne babeczki, pierniczki oraz „Ciastka” oparte o znaną wielu postać z filmu „Shrek”. Wszystkie wypieki można było zabrać do domu i cieszyć się nimi
z rodzicami.
A co z rodzicami, którzy przyprowadzili swoje pociechy? Na szczęście dla nich też był czas przyjemności. Kiedy dzieci bawiły się w gronie rówieśników, dorośli mogli spokojnie zrobić zakupy świąteczne, które potem były bezpłatnie pakowane przez Galerię Veneda.
Drugi dzień to istne szaleństwo. Jak na bal przystało, całość była bardzo wytworna. W roli prowadzącej, Królowej Śniegu, wystąpiła Aleksandra Kostka. Widzowie znają ją z prognozy pogody i innych telewizyjnych wystąpień. Sprawczyni całego zamieszania zadbała o to, aby maluchy otrzymały porządną dawkę emocji.
Na scenie głównej każde dziecko mogło wziąć udział w zabawach i konkursach. W specjalnie przygotowanych koszach czekały nagrody. Nie zabrakło cukierków, lizaków, kalendarzy i innych świątecznych rarytasów. A gdy na scenie trwały harce, w tle Mikołaj przyjmował interesantów, którzy pragnęli zrobić sobie z nim zdjęcie. Maluchy dzielnie czekały, aż przyjdzie ich kolej.
Obok sceny mieściło się stoisko plastyczne. Przy stole i wsparciu koordynatorek smyki tworzyły ozdoby z papieru, owoców i innych tworzyw.
Z kolei w kuchni molekularnej mistrzowie dbali o wrażenia artystyczne i kubki smakowe najmłodszych. Przy użyciu ciekłego azotu przygotowywali m.in. lody i smakowe kryształki. Co więcej, dzieci mogły spróbować swoich sił i pod okiem fachowców powtórzyć przepisy.
O całość imprezy zadbał DJ. Dzięki niemu cała Veneda rozbrzmiała świątecznymi hitami.
Sądząc po minach najmłodszych Mikołaj i Królowa Śniegu sprostali zadaniu. Mikołajki w Galerii Veneda zakończyły się sukcesem i na długo pozostaną w pamięci dzieciaków. Teraz pozostaje tylko czekać na pierwszą gwiazdkę. A czy Wy, drodzy czytelnicy, byliście grzeczni?