Łącznie 30 zdarzeń związanych z dwiema wczorajszymi nawałnicami odnotowali łomżyńscy strażacy. W większości dotyczyły one powalonych drzew i oberwanych konarów, ale w kilku przypadkach chodziło o uszkodzenia budynków lub zerwane dachy. Najbardziej ucierpiały gminy Łomża i Piątnica.
Strażacy odnotowali łącznie 30 zdarzeń, z czego aż 21 po "pierwszej fali", która pojawiła się nad naszym regionem po godz. 15:00. Druga burza oznaczała 9 kolejnych zdarzeń. Najwięcej zdarzeń (20) dotyczyło powalonych drzew lub oberwanych konarów, ale aż 8 powiązanych było z uszkodzeniami budynku lub zerwanymi dachami. Pozostałe dwie interwencje dotyczyły podmytego pobocza drogi oraz wypompowania wody ze stodoły, w której znajdowały się plony. St. kpt. Paweł Leszczyński, zastępca naczelnika wydziału operacyjnego JRG Łomża podaje, że najbardziej ucierpiały wczoraj gminy Łomża i Piątnica. Na terenie miasta strażacy odnotowali tylko 2 zdarzenia.
Prawdopodobnie najpoważniejsza interwencja związana była z zawaleniem się stodoły w Lutostani (gm. Łomża), w której znajdował się sprzęt rolniczy oraz pasza dla zwierząt. W znajdującej się obok oborze naruszona została konstrukcja dachu, której ustabilizowaniem musiałą zająć się specjalistyczna grupa poszukiwawczo-ratownicza. Wewnątrz było 19 sztuk bydła, jednak żadne zwierzę nie zostało poszkodowane.
Najwięcej uszkodzonych budynków zostało w rejonie Niewodowa. W 3 przypadkach zerwane zostały tam dachy z budynków inwentarskich, zaś w 1 przypadku wiatr powalił ścianę szczytową i naruszył więźbę dachową.
Żaden człowiek na terenie powiatu nie został poszkodowany we wczorajszych zdarzeniach.
Dodajmy, że synoptycy ostrzegają przed kolejnymi burzami, które mogą pojawić się nad naszym regionem. IMGW wydał dziś żółty alert. Dotyczy on obszaru całego województwa.