Z okazji przypadającej 2 listopada rocznicy likwidacji getta łomżyńskiego przez hitlerowskie Niemcy przedstawiciele władz Łomży oraz Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej złożyli kwiaty pod tablicą poświęconą ludności żydowskiej, znajdującą się na budynku przy ul. Senatorskiej 6.
- Władze samorządowe muszą pamiętać o ważnych wydarzeniach w życiu miasta, o mieszkańcach, którzy tworzyli to miasto i podobnie jak latach poprzednich spotykamy się dzisiaj, żeby oddać hołd tym osobom, które mieszkały i tworzyły też to miasto- mówił składający kwiaty prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski. - Są to osoby, które poległy w okresie drugiej wojny światowej - przypomniał prezydent.
Niemiecki okupant utworzył getto w Łomży 12 sierpnia 1941 roku. Zlokalizowane zostało ono w gęsto zabudowanej części miasta, ograniczonej ulicami: Woziwodzką, Żydowską, Rybaki, Zieloną, Senatorską i Starym Rynkiem z wyłączeniem ratusza. W dramatycznych warunkach żyło w nim ponad 9 tysięcy osób.
- Nie było tu ulicy, przy której nie stałby jakiś kramik żydowski, sklepy, zakłady usługowe. Historyczna postać woziwody łomżyńskiego, który z beczką krążył po ulicach Łomży, sprzedawał wodę po groszu, po dwa grosze za wiaderko. To były rzeczywiście liczące się postacie na terenie miasta. Nie wspomnę już o Urke Nachalniku, który z Wizny sprowadził się do Łomży, znany złodziej, szubrawca, ale także autor wielu poczytnych książek. Spośród Żydów wywodzi się także wielu artystów, którzy tworzyli kulturę w mieście - mówił wiceprezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej Wawrzyciec Kłosiński.
Akcja likwidacyjna getta rozpoczęła się 2 listopada 1942 roku. O świcie wypędzono wszystkich z ich mieszkań i skoncentrowano na jednym placu. Stamtąd furmankami odwieziono do najbliższych obozów przejściowych. Następnie, w ciągu dwóch miesięcy, większość z nich trafiła do obozu w Treblince.