To był wieczór pełen elegancji, wzruszeń i doskonałej zabawy. W sobotę, 10 stycznia 2026 roku, sala gimnastyczna Zespołu Szkół Mechanicznych i Ogólnokształcących Nr 5 w Łomży zmieniła się nie do poznania, by ugościć tegorocznych maturzystów. Na symboliczne 100 dni przed egzaminem dojrzałości, uczniowie klas piątych wraz z osobami towarzyszącymi bawili się do białego rana.
Punktualnie o godzinie 18:00 uroczyste wejście uczniów na salę gimnastyczną rozpoczęło jeden z najważniejszych balów w ich życiu. W wydarzeniu łącznie wzięły udział 172 osoby, tworząc imponującą, barwną społeczność szkolną, gotową do świętowania.
Część oficjalną tradycyjnie otworzyły przemówienia. Głos zabrali przedstawiciele uczniów, Rodziców oraz zaproszeni goście. Kulminacyjnym momentem otwarcia był oczywiście Polonez, wykonany z dostojnością przez wszystkich uczniów. Młodzież „Mechaniaka” nie poprzestała jednak na jednym tańcu – jako pierwszy taniec balowy zaprezentowano również klasyczny walc, który dodał wydarzeniu wyjątkowego szyku.
Szczególne emocje wzbudziło wystąpienie dyrektora szkoły, Jacka Koconia. W swoim przemówieniu, pełnym osobistych refleksji i humoru, podkreślił wyjątkowość tej nocy.
– Zawsze pamiętajcie, że każda spędzona chwila w tej szkole to jest kolejny sprawdzian. Może nie na ocenę, ale sprawdzian. Dzisiaj też to nauczyciele w dużej mierze będą was sprawdzać. A wasi rodzice włożyli tak dużo wysiłku w to, żeby to dzisiejsze niepowtarzalne wydarzenie się odbyło. Mam nadzieję, że wy spełnicie ich marzenie i będzie to wasza studniówka z oceną celującą.
Reklama
Dyrektor w humorystyczny sposób nawiązał również do procesu dojrzewania swoich podopiecznych, zauważając, że prawdziwe "ogarnięcie się" nastąpiło dopiero pod koniec czwartej klasy, ale teraz, w piątej, widać już u nich dorosłość. Nie zabrakło też literackich i osobistych wspomnień. Jacek Kocoń przywołał swoją studniówkę sprzed 40 lat, wspominając rolę Profesora Pimko z gombrowiczowskiej "Ferdydurke", w którą się wówczas wcielał.
Szczególne podziękowania popłynęły w stronę rodziców, którzy nawet w dni świąteczne angażowali się w dekorowanie szkoły, by stworzyć tę magiczną atmosferę.
Na parkiecie królowali uczniowie klas piątych Technikum Nr 5, którzy pod okiem swoich wychowawców przygotowywali się do tego dnia od tygodni:
Po części oficjalnej stery przejął DJ GOLLDEN, porywając młodzież i kadrę pedagogiczną do wspólnej zabawy. Uczestnicy chętnie korzystali z przygotowanych atrakcji, takich jak fotobudka i fotolustro, uwieczniając swoje kreacje i radosne chwile.
O północy na salę wjechał widowiskowy tort dla wszystkich uczestników, stanowiący słodki przerywnik w tanecznym maratonie. Teraz przed maturzystami ostatnia prosta – symboliczne 100 dni wytężonej pracy.