Wniosek o waloryzację lokalnych podatków o wskaźnik inflacji, wynoszący 4,5%, trafił do łomżyńskich radnych. Decyzja zapadnie na najbliższej środowej sesji. Miasto, borykając się z rosnącymi kosztami i niską subwencją Państwa, stoi przed koniecznością zabezpieczenia swoich finansów.
W porównaniu z innymi miastami na prawach powiatu, Łomża odczuła szczególnie dotkliwie skutki nowej ustawy o dochodach JST, która pogłębiła dysproporcje w finansowaniu samorządów. Dane są alarmujące. Subwencja ogólna dla Łomży na rok 2026 ma wzrosnąć zaledwie o 2,35%. Jak podkreśla jeden z łomżyńskich radnych, to poniżej planowanej przez rząd inflacji. W praktyce oznacza to, że realna wartość otrzymanych środków będzie niższa niż w bieżącym roku.
Tymczasem inne duże miasta w województwie mogą liczyć na znacznie lepsze traktowanie. W Suwałkach subwencja ma wzrosnąć o niemal 35% Ta rażąca dysproporcja pogłębia finansową przepaść i stawia łomżyński samorząd pod ścianą.
Waloryzacja podatku od nieruchomości, o wskaźnik inflacji ma zapewnić stabilność finansów i złagodzić skutki drożyzny, zwłaszcza w zakresie utrzymania jednostek miejskich i kosztów mediów.
- Brak zwiększenia dochodów z podatku od nieruchomości może skutkować koniecznością ograniczenia wydatków bieżących, wstrzymania lub przesunięcia inwestycji oraz redukcji wsparcia dla organizacji społecznych i kulturalnych. o Może to doprowadzić do pogorszenia jakości usług publicznych i zahamowania rozwoju miasta. Podjęcie decyzji o podwyższeniu stawek podatku od nieruchomości jest zatem działaniem niezbędnym dla utrzymania płynności finansowej gminy, kontynuowania zaplanowanych inwestycji oraz zapewnienia mieszkańcom wysokiego standardu usług publicznych - czytamy w uzasadnieniu wniosku w sprawie określenia wysokości stawek podatku od nieruchomości na 2026 rok.
Reklama