Adam Pupek, łomżyński pilot paralotni, który od dwóch lat wciela się w role "podniebnego Mikołaja" chciałby zrobić to ponownie w tym roku. Potrzebuje jednak wsparcia innych osób, które w ten sposób chciałyby przyłączyć się do akcji i sprawić dzieciom mnóstwo radości.
Na pomysł wcielenia się w postać "podniebnego Mikołaja", który na swoich "latających saniach" odwiedza łomżyńskie dzieci i zrzuca im z nieba cukierki i upominki Adam Pupek wpadł w 2015 roku. Wtedy to po raz pierwszy nad miastem przeleciały oświetlone "sanie" zaprzężone w "renifery" i spadł deszcz cukierków. Rok później Adam powtórzył akcję, choć musiał rozbić do niej dwa podejścia z powodu problemów technicznych. To go jednak nie zniechęciło i w tym roku planuje ponownie wzbić się pod grudniowe niebo. Potrzebuje jednak wsparcia innych osób, które chciałyby w ten sposób pomóc w organizacji przedsięwzięcia i sprawić łomżyńskim i nie tylko dzieciom (aby zobaczyć "latającego Mikołaja dzieci przyjeżdżały z rodzicami nawet z odległości kilkudziesięciu kilometrów!) trochę mikołajkowej radości.
Poniżej poblikujemy wpis Adama na Facebooku, gdzie zwrócił się z apelem o wsparcie.