Łomżyńska Policja szuka sprawcy bądź sprawców celowych podpaleń kontenerów ze śmieciami na cmentarzu przy ul. Przykoszarowej. Od początku roku było już sześć takich zdarzeń. Na szczęście w żadnym z nich nikt nie ucierpiał, ale każde absorbuje strażaków, którzy mogliby w tym czasie być bardziej potrzebni w innym miejscu.
Informacje o pożarach śmietników na cmentarzu komunalnym przy ul. Przykoszarowej w Łomży docierały do nas już od jakiegoś czasu. Postanowiliśmy zapytać Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej o te i podobne przypadki w styczniu 2017 roku.
- W okresie od 1 do 25 stycznia 2017 roku odnotowano 23 pożary. W przedmiotowym zakresie (pożary altan, bądź śmietników) wystąpiło 8 pożarów – 1 pożar domku letniskowego na działkach grobli jednaczewskiej, 1 pożar śmietnika murowanego przy ulicy Kazańskiej oraz 6 pożarów śmietników kontenerowych metalowych przy ulicy Przykoszarowej (wszystkie śmietniki zlokalizowane były na cmentarzu komunalnym). Podczas wymienionych 8 pożarów nie odnotowano osób poszkodowanych - czytamy w informacji przekazanej dziś rano do naszej redakcji przez KM PSP w Łomży.
Przypominając sobie słowa klasyka :"Przypadek? Nie sądzę!" doszliśmy do wniosku, że nie może być przypadku w tym, że na siedem pożarów śmietników w mieście aż sześć wydarzyło się w tak krótkim okresie w tym samym miejscu. Okazuje się, że podobnego zdania są policjanci.
- Policjanci zajmują się tą sprawą - mówi asp. Ewelina Szlesińska, rzecznik prasowy KMP w Łomży.
Dodajmy, że wszystkie pożary na cmentarzu komunalnym miały miejsce o podobnej porze - w godzinach wieczornych. Z innych źródeł wiemy też o zdarzających się na tym cmentarzu drobnych aktach wandalizmu. Czy na cmentarzu komunalnym przy ul. Przykoszarowej należałoby zainstalować monitoring?