Mróz nie odpuścił, ale w sali gimnastycznej przy Senatorskiej temperatura skoczyła wczoraj ostro w górę. Trzecie Liceum Ogólnokształcące w Łomży bawiło się na swojej studniówce. I choć na co dzień w tym miejscu słychać pisk butów i odbijane piłki, wczoraj królowała elegancja, a parkiet przejęło blisko 240 osób.
Gdyby ktoś wszedł wczoraj do „Trzeciego” prosto z ulicy, mógłby nie poznać szkoły. Sala gimnastyczna przeszła totalną metamorfozę, zamieniając się w salę balową z prawdziwego zdarzenia. To tutaj rocznik maturalny 2026 postanowił świętować swoje symboliczne „sto dni” przed egzaminem dojrzałości.
Zaczęło się – jak każe tradycja – od poloneza. I to nie byle jakiego. Układ trwał ponad 15 minut, a choreografia wymagała od uczniów nie lada skupienia. W pierwszej parze, w kolejnych rzędach – 142 maturzystów i ich 92 osoby towarzyszące. Rodzice z telefonami w górze, błysk fleszy i to charakterystyczne wzruszenie, które zawsze towarzyszy takim chwilom.
– Wieczór, na który czekaliście długo. Wieczór, który mimo mrozu jest wyjątkowo ciepły – witała zebranych dyrektor szkoły, Katarzyna Życzkowska. Nie ukrywała, że to moment przełomowy. – Dzisiaj rozpoczyna się odliczanie. Dokładnie 106 dni pozostało do egzaminu maturalnego – wyliczyła, choć zaraz dodała, by na te kilka godzin wyrzucić z głowy arkusze i terminy. – Odrzućcie wszelkie troski. Bądźcie mądrzy i odpowiedzialni, ale cieszcie się chwilą.
Wśród gości pojawił się zastępca prezydenta Łomży, Piotr Serdyński.
– Sam 15 lat temu miałem swoją studniówkę, a mam wrażenie, jakby to było wczoraj – przyznał wiceprezydent, zwracając się do młodzieży z perspektywy nieco starszego kolegi. – Świat daje wam dużo możliwości, a wy macie wszystko w swoich rękach. Matura to moment, w którym wybieracie ścieżkę na resztę życia.
Głos zabrała też przewodnicząca Rady Rodziców, Bogumiła Jankowska, dziękując kadrze za „prostowanie ścieżek” młodych ludzi, a samym uczniom życząc, by ta noc była punktem zwrotnym. Sami maturzyści w swoim wystąpieniu przyznali wprost: – Jeśli kiedykolwiek zamierzasz cieszyć się życiem, teraz jest na to czas. Nie jutro, nie za rok.
W tym roku w III LO do matury przystępują uczniowie z sześciu oddziałów. To był ich wieczór, ale też wieczór ich wychowawców, którzy towarzyszyli im przez ostatnie lata:
Po części oficjalnej i pamiątkowych zdjęciach stery przejął DJ Bellwether. Muzyka szybko ściągnęła wszystkich na parkiet, a sztywna atmosfera oficjałek ustąpiła miejsca czystej zabawie.
Dla maturzystów z „Trzeciego” to był ostatni taki moment oddechu. Od poniedziałku wraca szkolna rzeczywistość, ale – jak sami mówili – wspomnienia z tej nocy zostaną z nimi na długo. Powodzenia na maturze!