83-letni mężczyzna, który dziś rano kilka minut po godz. 8.00 został potrącony przed wejściem głównym do łomżyńskiego szpitala przebywa w nim teraz na obserwacji. Jak sprostowała Jolanta Gryc z łomżyńskiego szpitala, do rannego nie była wzywana karetka. Od razu zajął się nim lekarz i ratownicy ze szpitalnego SOR-u. Szpital ma w takim przypadku swoją procedurę i nie jest wzywane pogotowie.
Jak relacjonuje Urszula Brulińska z KMP w Łomży, prawdopodobnie przyczyną potrącenia przez furgon pocztowy było nieudzielenie przez kierowcę pierwszeństwa pieszemu podczas skręcania w drogę poprzeczną. Poszkodowany 83-latek, choć nie doznał na pierwszy rzut oka poważnych obrażeń, musi pozostać w szpitalu na obserwacji.
W miejscu zdarzenia pracują służby policyjne, które ustalą wszelkie szczegóły tego zdarzenia. Na razie Policja nie rozstrzyga, czy będzie traktować to jak wypadek, czy jak kolizję. W pierwszym przypadku sprawa będzie musiała tafić do sądu. W drugim może zakończyć się w postępowaniu mandatowym.