Poważne, zagrażające życiu obrażenia głowy ma 11-letni rowerzysta, który wczoraj po południu potrącony został na ulicy Zawadzkiej, na wysokości Ks. Anny. Chłopiec trafił napierw do łomżyńskiego szpitala, po czym został przetransportowany do DSK w Białymstoku. Kierująca daewoo nexia 33-letnia kobieta, jak podaje Policja, była trzeźwa.
O zdarzeniu informowaliśmy już wczoraj, podając wówczas nasze, nieoficjalne ustalenia. dziś Policja je potwierdziła. 33-letnia kobieta kierująca daewoo nexia, jadąc ulicą Zawadzką w stronę Sikorskiego i dojeżdżając lewym pasem do przejścia dla pieszych na wysokości ul. Ks. Anny nie zatrzymała się tylko omijała pojazdy przepuszczające pieszych. W wyniku tego wykroczenia uderzyła w przejeżdżającego ścieżką dla rowerów 11-letniego chłopca i zatrzymała się dopiero około 20-30 metrów za przejściem wlokąc pod autem rower.
Dziecko odniosło bardzo poważne obrażenia głowy i zostało natychmiast zabrane do szpitala, po czym śmigłowcem przewiezione do DSK w Białymstoku. Prawdopodobnie mogło dojść do pęknięcia czaszki.
Czynności wyjaśniające w tej sprawie są w dalszym ciągu prowadzone przez łomżyńską Policję. O obecnym stanie zdrowia chłopca nic na razie nie wiadomo.