To był moment. Chwilę po godzinie 17 na trasie S61, na wysokości Starych Kupisk, doszło do wypadku, który wyglądał naprawdę groźnie. Na pasie w stronę Suwałk zderzyły się dwa ciężarowe zestawy. Efekt? Jedna z kabin została niemal kompletnie rozerwana.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca tira jadącego w stronę Suwałk uderzył w tył poprzedzającej go ciężarówki. Nie wiadomo jeszcze dokładnie, co było przyczyną – mówi się o chwili nieuwagi albo nieudanym manewrze wyprzedzania. Siła uderzenia była jednak potężna. Z kabiny auta, które najechało na tył drugiego pojazdu, wyrwało niemal całą prawą stronę. Kierowca tego pojazdu miał sporo szczęścia, że przeżył, choć obrażenia były na tyle poważne, że musiał zostać przewieziony do szpitala.
Widok na miejscu jest nietypowy nie tylko przez skalę zniszczeń. Rozbite auta przewoziły konkretny towar: ciężarówka sprawcy była wyładowana mrożoną pizzą, natomiast ta, w którą uderzył – wodą destylowaną.
Trasa od strony Warszawy w kierunku północnym jest teraz całkowicie "wycięta" z ruchu. Policja nie ma dobrych wieści dla kierowców – sprzątanie tego bałaganu potrwa.
— Droga w kierunku Suwałk jest całkowicie zablokowana. Ruch będzie kierowany przez miasto Łomża drogą krajową 61 — przekazała podkom. Karolina Wojciekian, oficer prasowy KMP Łomża.
AKTUALIZACJA:[godz. 22:00]
Droga S61 w kierunku Suwałk jest juz przejezdna. Ruch odbywa się jednym pasem jezdni.