Porcelanowe figurki ważnych dla Łomży postaci ozdobiły fasadę galerii Aporia. Wśród rozmodlonych duszpasterzy - księdza, rabina i pastora spotkamy także zasłużonego dla miasta fotografa czy barwną postać Cyganki. Autorami prac są prowadzący galerię Robert Sokołowski oraz Ewa Skłodowska z liceum plastycznego im. Wojciecha Kossaka.
Łomża przełomu XIX i XX wieku jawi nam się jako ośrodek wielu wyznań i kultur. W tkankę miejską wplecione było wiele Kościołów. Prócz rzymskokatolickiego znalazło się miejsce także na zbór protestancki, cerkiew czy synagogę. Wyrazem tej różnorodności są powstałe z ceramiki figurki reprezentujące przedstawicieli tych kultur. Powstałe w ramach projektu "Ślady Historii" rzeźby są związane z konkretnymi postaciami. Poza jedną. Jest nią postać Cyganki, która jest tylko nawiązaniem do stacjonujących na obrzeżach miasta taborów. Prawdopodobnie autorka zainspirowała się osobą znanej cygańskiej poetki Papuszy. A może to uwieczniony na starych fotografiach widok obozujących w okolicach Lasku Jednaczewskiego Cyganów skłonił pomysłodawców do o włączenia tej postaci w poczet ważnych dla lokalnej kultury osobistości. Jedno jest pewne, gdyby nie fotografia - dziś część historii naszego miasta zostałaby niepoznana. Dlatego chylić czoła należy przed jednym z pionierów tej sztuki w naszym regionie. Społecznik i animator życia kulturalnego Tyburcy Chodźko otworzył w Łomży pierwszy zakład fotograficzny w historii miasta. Podobne założył także w Warszawie, Druskiennikach i Wilnie. Przy ul. Zjazd znajduje się dom, który wybudował, zwany właśnie "Domem Chodźki". Kolejną postacią świadczącą o bogatej kulturze Łomży jest przedstawiony obok rzeźby pastora i księdza kantor łomżyńskiej synagogi - Reb Michael ben Josef-Aron Łucki. Zaangażowany w życie wspólnoty duchowny prowadził chór i pisał muzykę do modlitw. Został zamordowany przez Niemców w Lesie Giełczyńskim w 1941 r. podczas masowych egzekucji. Nie mniej dramatycznie potoczyły się losy łomżyńskiej Wielkiej Synagogi. Wybudowana w latach 1878-1889 znajdowała się u zbiegu ulic Giełczyńskiej i Senatorskiej. Została zburzona przez Niemców podczas II wojny, kiedy to nastał kres wielokulturowego świata. Podobnie zburzony został kościół pojezuicki znajdujący się w miejscu obecnego hotelu Polonez. Kościół został wyremontowany przez pastora parafii ewangelickiej Kacpra Mikulskiego. Przeciwstawiający się germanizacji duchowny zbudował plebanię - tzw. Domek Pastora, w którym niedawno jeszcze znajdowało się Muzeum Północnomazowieckie. Dla upamiętnienia jego zasług jego podobizna została wyrzeźbiona w ceramice i spogląda na przechodniów tuż obok kolejnego duchownego księdza Michała Piaszczyńskiego. Duszpasterz ten łączył erudycję z pokorną posługą. Został wywieziony przez Niemców do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. Za dawany bliźnim przykład żywej wiary został beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II i zaliczony w poczet polskich męczenników za wiarę. Podsumowując - obok katolików w tamtym czasie żyli także wyznawcy prawosławia i judaizmu i ewangelicy, czego odbiciem były znajdujące się na początku XX wieku w Łomży trzy kościoły, dwie cerkwie i zbór. Echa tych przenikających się nawzajem kultur i wierzeń zostały uwiecznione w pierwsze części projektu "Wielokulturowe oblicze Łomży". Pomysłodawcy czyli m.in. fundacja "Czas lokalny" planuje kontynuację i stworzenie przewodnika po miejscach najważniejszych dla naszego miasta.