Tylko wzorowa postawa osób, które zaalarmowały odpowiednie służby, pozwoliła uratować młodego łosia przed poważnymi konsekwencjami - informują pracownicy ostrołęckiego Nadleśnictwa, którzy kilka dni temu ruszyli na pomoc błąkającemu się młodemu łoszakowi. Zwierzę było pokaleczone i szukało towarzystwa ludzi. To nie jedyna tego typu akcja w ostatnich dniach. Dzień później udało się uratować łosia, który topił się w bagnie na terenie gminy Filipów. Zwierzęciu pomogli mieszkańcy gminy, policjanci i strażacy.
Ostrołęckie Nadleśnictwo relacjonuje, że piątkowy poranek zapowiadał się tak samo jak każdy inny dzień w pracy, jednak tuż po godz. 9:00 wpłynęło zawiadomienie o rannym młodym łosiu, który nie boi się ludzi i podąża za nimi, nie odstępując ich na krok.
"Po poinformowaniu pracowników urzędu miasta, lekarza weterynarii i straży miejskiej udaliśmy się z pomocą we wskazane miejsce. Okazało się, że łoszak jest pokaleczony i wymaga pomocy weterynaryjnej. Ponadto młode zwierze szukało towarzystwa ludzi. Poszukiwania matki nie przyniosły efektu. Podjęto decyzję o przetransportowaniu łosia do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt Biebrzańskiego Parku Narodowego w Grzędach. Tylko wzorowa postawa osób, które zaalarmowały odpowiednie służby, pozwoliła uratować młodego łosia przed poważnymi konsekwencjami." - relacjonuje Nadleśnictwo Ostrołęka, skłądając wielkie podziękowania Pani Agacie, która była z łoszakiem od samego początku aż do dostarczenia go do ośrodka, a także innym osobom pomagającym w zorganizowaniu transportu.
Reklama
Dzień później innego łosia ratowali mieszkańcy gminy Filipów (pow. suwalski), policjanci i strażacy. W sobotę dyżurny suwalskiej policji otrzymał informację o zwierzęciu topiącym się w wyrobisku torfowiska.
"Policjanci z Posterunku Policji w Filipowie, wspólnie z druhami OSP w Filipowie, ruszyli na pomoc. Na miejscu mundurowi ujawnili zwierzę zanurzone po głowę w błocie, które przytrzymywał jeden z okolicznych mieszkańców. Z uwagi na podmokły teren i brak możliwości użycia sprzętu specjalistycznego ratownicy pomogli wydostać się zwierzęciu siłą własnych rąk. Zdezorientowane zwierzę, po chwili spędzonej przy ratujących go osobach, pobiegło do lasu." - relacjonuje suwalska policja.
Reklama

fot. Nadleśnictwo Ostrołęka / KMP Suwałki