Przed oblodzeniem dróg, jezdni i chodników ostrzegają synoptycy z białostockiego biura prognoz meteorologicznych. Powrót śnieżnej aury znów daje się we znaki, szczególnie kierowcom. Od wczoraj policjanci z łomżyńskiej komendy zanotowali sześć kolizji. W Budach Czarnockich na drodze do Kisielnicy doszło do dachowania.
Śnieg padający nieprzerwanie przez wczorajsze popołudnie i wieczór na nowo spowodował sporo utrudnień na drogach.
- Doszło do sześciu kolizji, na szczęście niegroźnych- mówi podinsp. Krzysztof Pilcicki z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Najgroźniejsza miała miejsce po południu na trasie Łomża- Kisielnica, w miejscowości Budy Czarnockie. Kobieta kierująca samochodem osobowym, prawdopodobnie przez nieuwagę, straciła panowanie nad pojazdem. Auto dachowało. Na szczęście, mimo sporych zniszczeń samochodu, kierującej udało się wyjść z wypadku bez szwanku.
Śliska nawierzchnia jazdę utrudniać będzie jeszcze co najmniej do jutra rano.
- Wskutek zmian temperatury wokół 0 st.C przewiduje się roztapianie i zamarzanie wierzchniej warstwy zmrożonego podłoża z pokrywą śnieżną - będzie to skutkować okresami oblodzenia nawierzchni dróg, jezdni i chodników- podaje dyżurny synoptyk Barbara Jakubowska z białostockiego Centralnego Biura Prognoz Meteorologicznych IMGW- PIB.