Reklama

Śmierć pod dyskoteką. 21-letni Maciej I. może już nigdy nie wyjść na wolność [VIDEO i FOTO]

28/12/2025 11:42

Nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności grozi 21-letniemu Maciejowi I. za udział w bójce i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią. Do bójki doszło w nocy z 25 na 26 grudnia 2025 roku pod dyskoteką w miejscowości Wnory-Wiechy. W jej wyniku zginął 18-letni mężczyzna.

To miały być spokojne święta, a skończyło się tragedią. W nocy z pierwszego na drugi dzień Bożego Narodzenia, pod jedną z tutejszych dyskotek, rozegrały się sceny, których finał jest najgorszy z możliwych – nie żyje 18-letni chłopak, a  o trzy lata starszy Maciej I. może spędzić resztę życia za kratami.

Wszystko zaczęło się tuż przed drugą w nocy. Podczas gdy większość z nas biesiadowała z rodzinami, pod klubem we Wnorach-Wiechach wybuchła bójka. Wezwani na miejsce policjanci zastali tam makabryczny widok: nieprzytomny 18-latek z poważnymi urazami głowy leżał na ziemi. Reanimacja nic nie dała. Chłopak zmarł na miejscu.

Reklama

Policja nie potrzebowała dużo czasu, by wytypować podejrzanych. Jeszcze tego samego dnia w ręce funkcjonariuszy wpadło dwóch 21-latków. Dziś wiemy już o nich znacznie więcej.

Najpoważniejsze zarzuty usłyszał Maciej I. Prokurator nie bawił się w półśrodki – 21-latek odpowie za udział w bójce i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. To paragrafy, które „ważą” najwięcej: od 5 lat więzienia aż po dożywocie. Sąd nie miał wątpliwości i wczoraj wysłał go do aresztu na trzy miesiące. Powód? Obawa, że przy tak wysokiej karze Maciej I. mógłby próbować ucieczki albo mataczenia w śledztwie, zwłaszcza że policja wciąż szuka i przesłuchuje kolejnych świadków.

Reklama

Drugi z zatrzymanych, Mateusz Ch. usłyszał zarzut udziału w bójce, za co grozi do 5 lat. On wyszedł na wolność, ale jest pod dozorem policji, musiał wpłacić poręczenie majątkowe i ma zakaz kontaktu z pozostałymi osobami zamieszanymi w sprawę.

Co właściwie tam się stało? Prokurator Dorota Leszczyńska mówi jasno: obaj podejrzani przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia. O motywach śledczy na razie milczą – to wciąż wczesna faza śledztwa. Wiemy jednak, że w bójce brało udział co najmniej kilka osób. To była mieszanka wybuchowa: część uczestników to lokalsi z powiatu wysokomazowieckiego, reszta przyjechała z okolic Ostrołęki.

Reklama

Kluczem do pełnej prawdy może być monitoring. Śledczy zabezpieczyli nagrania z kamer wewnątrz klubu i te z zewnątrz. Choć na ten moment nie zatrzymano kolejnych osób, sprawa jest rozwojowa.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/12/2025 11:53
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości