Oskarżyciel i obrońcy zabójców byłego wiceprezydenta miasta Krzysztofa Choińskiego znów spotkają się na sali sądowej. Obie strony zdecydowały się na wniesienie apelacji od wyroku sądu, ogłoszonego 29. stycznia. Prokurator będzie żądał zwiększenia orzeczonych kar, obrońcy będą walczyć o mniejszy wymiar kary dla swoich klientów.
- Prokurator zapowiedział apelację od wyroku, który nie jest satysfakcjonujący- informuje prokurator Maria Kudyba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łomży.
Na sali sądowej, 29. stycznia, prokurator Janusz Sobieski żądał dla czwórki oskarżonych: Grzegorza O., Sławomira C., Andrzeja K. i Marcina S. kary dożywotniego pozbawienia wolności, dla Grzegorza B. kary 25 lat więzienia.
Sąd okazał się łagodniejszy. Dożywotnim pozbawieniem wolności sędzia ukarał trójkę zabójców. Andrzej K. skazany został na 25 lat pozbawienia wolności, Grzegorz B. na piętnaście.
Apelacje, jak wynika z informacji prokurator Kudyby, mają zamiast też złożyć obrońcy czworga skazanych. Do tej pory nie zdecydował się na to tylko adwokat Sławomira C.
Decyzji w tej sprawie nie podjęła jeszcze mecenas Ewa Krasowska, pełnomocnik rodziny zamordowanego wiceprezydenta.
- Złożyłam w sądzie wniosek o przesłanie uzasadnienia wyroku. Pisemnego uzasadnienia jeszcze nie otrzymałam, a to dopiero na jego podstawie podejmiemy z rodziną decyzję o wywiedzeniu apelacji- mówi mecenas Krasowska, która podczas ostatniej rozprawy przed Sądem Okręgowym żądała orzeczenia dożywocia dla wszystkich zabójców Krzysztofa Choińskiego.
Zgodnie z prawem, po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku, prokurator i mecenasi mają dwa tygodnie na złożenie apelacji w Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku.