Reklama

Strajk nauczycieli: Dzieci zostały w domach [VIDEO]

08/04/2019 10:40

- W szkołach łomżyńskich na ten moment wszystkie placówki, które zgłaszały udział w strajku - strajkują - poza Centrum Kształcenia Praktycznego - mówi Aleutyna Kołos, prezes Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Łomży. Na godz. 9:00 to 34 placówki z Łomży i powiatu łomżyńskiego. Do strajku nie przystąpiły szkoły z gmin Wizna i Miastkowo.

- Na godz. 9:00 w szkołach jest niewielu uczniów. W jednej, czy dwóch szkołach w ogóle nie ma uczniów. W tym momencie chciałabym rodzicom podziękować za zrozumienie i za to, że zajęli się dziećmi swoimi, bo to świadczy o tym, że również i rodzice wspierają nasze żądania i naszą walkę o godne płace i o to, aby szkoła była właściwie z budżetu rządu zabezpieczona - mówi mówi Aleutyna Kołos, prezes Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Łomży.

Strajkujący nauczyciele pojawili się w pracy, ale nie prowadzą zajęć. Ci, którzy nie zgłosili się, w niektórych placówkach prowadzą zajęcia opiekuńcze dla grup dzieci, które pojawiły się w szkołach.  Związek nie przekazał wcześniej dyrektorom placówek edukacyjnych danych na temat osób przystępujących od poniedziałku do strajku, w związku z tym nie było możliwe wcześniejsze przygotowanie zastępstw i zorganizowanie opieki nad dziećmi i młodzieżą.

Reklama

Zdaniem Aleutyny Kołos, propozycja przedstawiona przez rząd, dotycząca zwiększenia pensum, spowoduje, że niektórzy nauczyciele będą pozbawieni pracy. 

Nie możemy przyjąć takich propozycji. 

Sytuacja jest dynamiczna, dane odnośnie strajku spływają do łomżyńskiego oddziału ZNP co dwie godziny. 

Związek Nauczycielstwa Polskiego opublikował dzisiaj rano (8.04) poniższą wiadomość:
 

Przyjdziemy do szkoły, ale nie będziemy prowadzili zajęć lekcyjnych ani opiekuńczych.

W strajku wezmą udział nauczyciele oraz pracownicy administracji i obsługi.

Reklama

To jest protest, w którym chodzi o naszą godność i o lepszą przyszłość polskiej szkoły.

Drodzy Rodzice! Mamy wspólny cel: jest nim dobra edukacja.

Walczymy o wzrost wynagrodzeń, ale jednocześnie o większe pieniądze dla oświaty.

Chcemy, żeby samorządy otrzymywały z budżetu państwa wyższą subwencję na szkoły, przedszkola i placówki oświatowe.

Protestujemy, bo zależy nam na przyszłości edukacji!

 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości