Prawdopodobnie młody mężczyzna w zielonej kurtce skoczył z mostu w Piątnicy. Skaczącego widzieli gimnazjaliści z Publicznego Gimnazjum w Piątnicy. Nad rzeką do godz. 16.00 trwała intensywna akcja poszukiwawcza, uczniami szkoły zaopiekował się już psycholog.
Młody mężczyzna miał skoczyć z mostu przed godz. 12.00. Świadkami dramatycznej decyzji skaczącego byli gimnazjaliści z Publicznego Gimnazjum w Piątnicy, którzy dostrzegli zdarzenie przez okno. Wkrótce okazało się, że wysoką osobę ubraną prawdopodobnie w zieloną kurtkę i czarną czapkę, widzieli też mieszkańcy Piątnicy.
Nad rzeką do godz. 16.00 trwała intensywna akcja poszukiwawcza. Strażacy szukali ciała w nadbrzeżnych trawach i krzakach, meandrach rzeki i pod wodą.
Przyznają jednak, że jeśli naprawdę ktoś skoczył (na razie ciężko tę informację zweryfikować), w zasadzie nie ma już możliwości szybkiego odnalezienia ciała. Nad rzekę wrócą jutro rano.
Na miejscu cały czas przebywał dyrektor gimnazjum, Artur Wierzbowski. Istnieje podejrzenie, że skaczącym mógł być uczeń szkoły.
- W tej chwili wszystkie listy obecności uczniów są weryfikowane, a jeśli kogoś nie ma- dzwonimy do domu. Wygląda na to, że w szkole nie ma dziś dwóch osób, obie to uczennice- informuje, ale na razie nie jest uspokojony doniesieniami świadków, że skaczącym miał być mężczyzna.
Uczniów szkoły, którzy byli obserwatorami tragicznego skoku, swoją opieką objął już psycholog.
Wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje bądź podejrzenia dotyczącego tego, kim mógł być skaczący, o kontakt prosi też policja.
- Być może świadkami sytuacji byli przechodnie bądź kierowcy- mówi Ewelina Szlesińska, oficer prasowy łomżyńskiej komendy policji.
Z policją można kontaktować się pod numerem tel. 997, 112 lub 86 474 12 12.