Będziemy powoli od 19 kwietnia odmrażali gospodarkę - poinformował dziś rano minister zdrowia Łukasz Szumowski. Jednocześnie podkreślił, że izolacja, choć kosztowna, jest skuteczna. Gdyby nie ona, "to mielibyśmy kilkadziesiąt tysięcy chorych".
Będziemy powoli od 19 kwietnia odmrażać gospodarkę. Myślę, że jest to dobra wiadomość, jeśli patrzymy na wartości, jak wygląda koszt tej izolacji, która jest skuteczna i gdyby nie ona, to mielibyśmy kilkadziesiąt tysięcy chorych - powiedział Szumowski na antenie RMF FM.
Według ustaleń dziennikarzy w pierwszej kolejności zmienić ma się limit wejścia do sklepów. Rząd chce poluzować obostrzenia i uzależnić limit klientów nie od liczby kas, ale od powierzchni sklepu. W pierwszej fazie "odmrażania gospodarki" otwarte miałyby zostać także salony fryzjerskie i kosmetyczne. Należy jednak przyszykować się na pewne obostrzenia - do zakładu będzie mogła wejść określona liczba klientów. Podobne rozwiązanie miałoby zostać wprowadzone w przypadku sklepów odzieżowych w galeriach handlowych.
"Zmiany mają być zgodne z zasadą: Jeśli gdzieś uda się zapewnić 2 metry odległości między klientami, to placówka zostanie otwarta" - podaje RMF.
Premier Mateusz Morawiecki już w ubiegłym tygodniu zapowiedział, że po świętach Wielkanocnych zostanie przedstawiony plan powrotu do nowej rzeczywistości gospodarczej. Decyzja o tym, czy plan zostanie wprowadzony w życie, ma być podjęta po rozmowach z ekspertami.
Szumowski na anterenie RMF FM mówił też, że "o takich wakacjach, jakie mieliśmy do tej pory, możemy zapomnieć”. Nie ma żadnych danych naukowych, które by wskazywały, że epidemia wygaśnie z powodu lata. Dopytywany o organizowane kolonie i obozy stwierdził: "Możemy zakładać, że ich nie będzie".
Nie podejrzewam, by nagle czerwiec, lipiec miał zlikwidować epidemię. Niestety będziemy się z nią borykać przez rok - stwierdził Łukasz Szumowski